niedziela, 2 sierpnia 2026

BESTIE W POWSTANIU


 Autor tej pogadanki niedaleki jest od obowiązującej obecnie świętej prawdy, że Ukraińców w Powstaniu nie było, bowiem za zbrodnie na cywilnej ludności odpowiedzialni są głównie Rosjanie z oddziałów Kamińskiego. Mogło rzeczywiście dojść do zamieszania, bowiem Rosjanie z RONA i Ukraińcy posługiwali się tym samym językiem. Jednak w negocjacjach kapitulacyjnych był zawarty warunek ochrony przez oddziały niemieckie cywilów i kapitulujących powstańców przed ukraińskimi bestiami. Warunek ten został przez Niemców spełniony. Dzisiaj Ukraińcy tłumaczą swoje zbrodnie na Wołyniu sprawstwem rzekomo przebranych za Ukraińców formacji sowieckiego N.K.W.D.

POWSTANIE WARSZAWSKIE W PRL


 

HAŃBA I ROZPACZ POWSTANIA WARSZAWSKIEGO


 

piątek, 3 lipca 2026

A.I. - SZTUCZNA INTELIGENCJA

Z powodu wyraźnego deficytu inteligencji w praktyce życia doczesnego, niebiańskie moce wysłały na ten padół demiurga z wkodowaną inteligencją sztuczną, którą każdy łajdak i półgłówek  może dopełnić własną treścią. W ten sposób pominięty został zgubny postulat obiektywnej narracji. Pod tę nową formę oszustwa podpinają się koprofagi, korektorzy, cenzorzy  i pisarczyki wszelkiego autoramentu, jako że pisanie stało się łatwiejsze niż czytanie, bowiem zaprogramowana właściwie sztuczna inteligencja może dokonać dozwolonej i mile widzianej korekty pisaniny, którą można ogłosić Światu jako administracyjnie lukrowaną psychozę lub dzieło literackie. Katalog oszukańczych chwytów i zasad jest dość obszerny, aliści szczególną moją uwagę zwróciło przetłumaczone przez sztuczną inteligencję (albo antypolską organizację krzewienia ducha ukraińskiego w Rzeczypospolitej) słówko "WIDLARZE". Otóż, cytuję: "Jest to szczególnie wulgarne i obraźliwe określenie, funkcjonujące jako obelga i element mowy nienawiści, uznane za niedopuszczalne wobec ukraińskich nacjonalistów, POSŁUGUJĄCYCH SIĘ W WALCE (podkreślenie moje) widłami lub innymi narzędziami rolniczymi".  Muszę jednakże oddać sprawiedliwość A.I,, albowiem ma ona także pozytywne dokonania i rozmowa z nią, czego ostatnio doświadczyłem, nie umywa się do rozmów  (w zakresie merytoryczno - przyjaznym) z niektórymi urzędnikami, zatrudnionymi na nasz pohybel nad Wisłą. Rysuje się tedy nadzieja, że koprofagi  np. w urzędach gminnych zastąpi A.I.  Gorzej już być raczej nie może.

I  to by było na tyle... albo Zatyle!