czwartek, 18 sierpnia 2022

ZAPOROŻE

Trzeba pominąć nasze reminiscencje z młodzieńczych lektur, bo któż dzisiaj czyta Sienkiewicza. Aliści tam, nad Dnieprem, jest największa w Europie elektrownia atomowa wybudowana przez Związek Radziecki.  I ona właśnie  coraz wydatniej staje się elementem przetargowym krainy U w starciu Federacji Rosyjskiej z NATO i jego głównym orędownikiem usytuowanym za oceanem. Wszystko to odbywa się naturalnie na karku Ukrów i Ukraińców, ale oni sami wciąż nie umieją pojąć, że są tylko ukraińskim humusem, mającym innych właścicieli. Boć blisko 1/3 ukraińskich ziem rolniczych nie należy już do Ukrów ani Ukrainców. I właśnie dlatego musimy przyjąć, że kraina U jest w posiadaniu broni ostatecznej Zagłady, której może nie zawahać się użyć, tymczasem ostrzeliwując przyległe do elektrowni tereny, bo jest Monstrum wyhodowanym przez rosyjską naiwność i nieuwagę i odżywianym już od dawna przez tzw. Zapad. Do tej elektrowni zaporoskiej trzeba także doliczyć tysiące ton radioaktywnych odpadów, których miejsce składowania jest przecież doskonale znane kijowskiemu reżymowi, upostaciowanemu przez reguły oświeconej finansowej demokratury. Bo kraina U to jest właśnie ten Dżin wypuszczony z butelki! Tobie, Tubylcze,  na pohybel!

piątek, 12 sierpnia 2022

BIELEŃ Stanisław

 Na temat osoby profesora Stanisława Bielenia medialna czkawka wytworzyła cały zestaw opinii nadających się do powtórnego spożycia. Wystarczy więc oprzeć się na cytatach, ażeby nie międlić własnego mózgu po próżnicy. Wspominają więc Profesora studentki i studenci w ten deseń: Otóż ten wyzbyty wszelkich moralnych zahamowań profesor miał jakoby "upokarzać studentów z Ukrainy". co jest ewidentnym fałszerstwem, albowiem kraina U nie jest państwem w rozumieniu prawa międzynarodowego. Następnie, w roku 2006 dopuścił się czynu przestępczego publikując swoją pracę p.t  "Tożsamość międzynarodowa Federacji Rosyjskiej". Miał także czelność wygłaszać taki pogląd, że niepodległość krainy U jest fikcją. A także, rzecz zupełnie niesłychana, miał profesor Stanisław Bieleń popierać rosyjską 'inwazję na Krym", co i ja także popieram, więc wspólny pobyt z Profesorem w więziennej celi miałbym za prawdziwą nobilitację. Tymczasem, na tym etapie, nie będą nas w kazamatach więzić. Anteny 5G są daleko sprawniejszym zabójcą na polityczne zawołanie. A więc wystarczy skierować te dobrotliwe promienie na posłów i rządzącą swołocz, abyśmy odetchnęli. I Polska właśnie ...


SŁADKOW Aleksander


 

środa, 10 sierpnia 2022

PIŃSKI Jan

 Pomieszczam tu moją laurkę z prywaty mojej nikczemnej. A to dlatego, że tenże Piński z błot i szuwarów pińskich powstał, czyli z mojej Ojczyzny, o której nigdy nie zapomnę. Prawi ten jegomość takie kawałki, że mi wzbiera krew moja sarmacka i nie mogę gościa zostawić na poniewierkę pochlebstw przypadkowych polemistów. A to dlatego, że na mój czub i grzywę on się ośmiela, by moich Przodków w jasyr brać i chazarski czynić tumult. Bo nazbyt jest widoczne, że Piński z daleka przybył i chce się do Rzeczypospolitej doczepić. Ja akurat nie mam nic na przeciw, ale też ostrożny jestem, bo pamiętam, jak nas kozacy rejestrowi w czambuł chędożyli. Tedy Piński powinien się mieć na  na baczności, i z tego powodu wraże teksty (jak moje) zaraz unicestwia. Taki gieroj!

Ostatnio ukazała się zapowiedź wspólnej  Jana Pińskiego i Grzegorza Brauna książki p.t. "A więc wojna". Konsternacji nie było dosyć. Zaraz jednak wytarty został Piński z okładki. Pozostał  na niej osamotniony Grzesio Braun rozmodlony w Gietrzwałdzie. To jest zła przepowiednia dla Polski: z powodu tych modłów!

KRAINA U

 Prawdopodobnie wynalazek semantyczny mojego krajana suwalskiego Tomasza Grygucia. Jako pisarczyk wychowany na literackiej zwięzłości, czyli w owym kręgu "minimum słów", szczególnie doceniam takie literackie olśnienia. Tak więc Tomasz Gryguć niniejszym zadekretował, że nie masz żadnej tam Ukrainy, chociażby z kraja Rzeczypospolitej. Jest tylko kraina U!

Ażeby godnie w tym pochówku uczestniczyć - potrzebny jest osinowy kołek!

wtorek, 9 sierpnia 2022

TRUMNA ukraińska

 Same cytaty z ukraińskich i pokrewnych doniesień mogą spowodować ciężkie choroby psychiczne, bo mijają się z elementarną logiką. Ale "logiki mogą być różne", co usłyszałem ostatnio z ust młodzieżowego uniwersyteckiego narybku przerobionego już na ukraińskich patriotów, którzy widzieli w ukraińskiej psychodramie, jak Rosjanie kastrują ukraińskich jeńców. Nie wiadomo także, czemu formacje zbrojne krainy U nie wróciły już do domów, pozostawiając Rosjanom walkę z samymi sobą. Bo wciąż się słyszy, że wojsko rosyjskie ostrzeliwuje własne miasta i zdobyte pozycje. Ostatnio - po sławetnym ataku ukraińskich gierojów na swoich pobratymców z Azowa w Elenowce, będącej pod jurysdykcją Donieckiej Republiki Ludowej - takim głośnym wydarzeniem jest informacja ukraińska o artyleryjskim ataku Rosjan na kontrolowaną przez nich od marca zaporoską elektrownię jądrową, co światowe media podają jako szantaż nuklearny. Gwoli swawoli trzeba jednak zacytować także informację rosyjską, jakoś tak mało dostępną i przeznaczoną  przez medialny przemysł do utylizacji: ""5 sierpnia 2022 roku, między 16.20 a 17.24, ukraińskie formacje zbrojne przeprowadziły trzy uderzenia artyleryjskie na terytorium elektrowni atomowej Zaporoże i miasta Energodar. Łącznie wystrzelono dwadzieścia pocisków 152-mm. W wyniku ostrzału miasto Energodar jest częściowo pozbawione energii elektrycznej i dostaw wody, w elektrowni jądrowej wyłączona jest część urządzeń bloku energetycznego nr 3, a moc wytwórcza bloku energetycznego nr 4 jest zmniejszona. Ponadto uszkodzony został rurociąg wodoru, co spowodowało zapłon flary wodorowej w wytwórni wodoru. Pożar został szybko ugaszony przez służby ratownicze. Na szczęście ukraińskie pociski nie trafiły w znajdujący się w pobliżu obiekt paliwowo-naftowy i tlenownię, dzięki czemu udało się uniknąć większego pożaru i ewentualnej awarii radiacyjnej w największej europejskiej elektrowni jądrowej."



piątek, 5 sierpnia 2022

APOLONIUSZ

 To jest taki facio, z którym znam się pół wieku z półwieczną przerwą. Akurat tak się zdarzyło, że po długich poszukiwaniach kupiłem od Apoloniusza ojca klacz trzyletnią nad Wielkim Jeziorem, gdzie żyła w swojej źrebięcej samotności. Tak byłem jej losem przejęty, że obiecałem Apoloniuszowi naonczas daleko idącą troskę o jej przyszły żywot, bo mnie, wychowanemu na Conradzie się zdawało, że Apoloniusza  cierpienie z powodu rozłąki musi uzyskać ode mnie takie właśnie zadośćuczynienie. Kiedy więc nieco pół roku później dotarłem do granicy realności, sporządziłem akt darowizny i przekazałem Apoloniuszowi moją ukochaną klaczkę, z którą w międzyczasie połączyły mnie szczególnie dramatyczne przeżycia, ale dane słowo przecież jest najwyższym darem i obowiązkiem. Kiedy jeszcze  przebywała w podwarszawskim Domu Literatów w Oborach i była moją własnością, prosiłem Apoloniusza, aby wymalował tablicę z jej imieniem i naszymi imionami jako właścicielami i opiekunami.  Apoloniusz wykręcał się brakiem czasu albo milczeniem. Ale zaledwie tydzień później, po moim akcie darowizny,  zobaczyłem w stajni pięknie wypisaną złotą antykwą na czarnym tle tablicę z imieniem i nazwiskiem nowego właściciela. Nawet jego matka powiedziała po tej swoistej ekspiacji: Ale świnia! Do mnie Apoloniusz. nie odezwał się ani słowem. Potem moja klaczka służyła jako worek  treningowy dla dup erotoczno-artystycznych z warszawskiej  ASP, czyli swoistego półświatka. Taką, odbitą i wynędzniałą, i znów osamotnioną, w odruchu litości odkupiła po pewnym czasie niewiasta kochająca konie.  (Apoloniusz nie zechciał mi mojego podarunku - w sytuacji wyższej konieczności - zwrócić). U niej umarła w dziewiętnastym roku swojego Istnienia, czyli zanadto wcześnie, jak na klacz po arabskiej matce. 

Apoloniusz jeszcze żyje i mijamy się czasem na sejneńskiej drodze. Tak było i jest. Tak więc czarna otomana w Krzywym Kole to była moja dość kosztowna inwestycja w każdym wymiarze. 

KUBOTA , Urban albo Ćwikliński

 Od lat mam takie marzenie, aby mieć traktor lub zwyczajny malutki ciągnik dla zaspokojenia moich wieśniaczych fantasmagorii. I otóż tyle wykryłem, że najbardziej moim wyobrażeniom sposobna jest Kubota, traktorek japońskiej proweniencji, która ocalała po hamerykańskim ataku jądrowym na japońskie miasta.Tak więc Kubota B 7100, 4x4, z wałkiem wom, spełnia moje marzenia w całkowitości. Jest jeszcze dość zacny traktorek czeskiej produkcji tz4 , ale moja wiara dla samurajskiego miecza ma trudne do negacji zapewnienia. Jestem więc w rozkroku. Czy ktoś poda mi rękę, ażeby mnie z tej toni wyzwolić? Szczególnie liczę na niejakiego Ćwiklińskiego z redakcji tygodnika "NIE". Otóż ten Ćwikliński, nie mając wiele do powiedzenia, pozwolił sobie na redaktorskie impertynencje wobec ambasadora Federacji Rosyjskiej w Polsce, Siergieja Andriejewa.  Facio się wzniósł aż tak nad poziomy, że w sposób naturalny naszczał na swój wizerunek, który to redaktor Urban podnosi na wyżyny oferując mu redaktorskie biurko, by ten mógł ambasadorowi prawić  zgodnie z duchem polackiej bieżączki, boć przecie wszyscy to wiedzą, że nie ma na świecie gorszego Zła aniżeli Jego Imperatorska Mość Putin. Związek między traktorkiem a Ćwiklińskim jest taki, że  każda metafora na opisanie Ćwiklińskiego i jemu podobnych wydaje się tyleż głupawa co i wystarczająca.

 

niedziela, 31 lipca 2022

HIMARS

Bóg wojny zbiera wszelakie krwawe żniwa, ale wymordowanie przez Ukrów jeńców z Azowa, znajdujących się w rosyjskim obozie jenieckim, pociskiem z tak opiewanych dla swojej śmiecionośnej skuteczności hamerykańskich himarsów, zostanie w szczególny sposób zapisane w czarnej księdze barbarzyństwa. Bo Ukraina to Barbaria!

Dokonano egzekucji na 51 azowcach, 104 jest rannych, w tym 7 osób z rosyjskiego dozoru.  Pentagon przyznał wprawdzie, że to Ukraińcy przeprowadzili ostrzał Elenowki, ale zabicie ukraińskich jeńców jest tragiczną pomyłką. W Elenowce jednak nie było żadnych rosyjskich obiektów militarnych. A przecież wiadomo, skąd pochodzą wszystkie koordynaty naprowadzające na cel. I jest jeszcze takie domniemanie, że obsługą himarsów zajmują się najemnicy z U.S.Army. Skąd zatem przyszedł rozkaz zabicia ukraińskich jeńców?

Uporczywa plotka jednak głosi, że nie były w smak prezydenckiemu komikowi przemiany azowców na myślących ludzi. A więc patrzcie, co robimy ze zdrajcami, poddającymi się do rosyjskiej niewoli. Taka reakcja jest najzupełniej zgodna z praktyką wołyńskiej hekatomby Polaków, kiedy Ukrainiec tylko wtedy był przyjęty do banderowskiego plemiona, gdy dokonał zbrodni na najbliższej rodzinie, wykazując tym samym swój hart ducha i męstwo.

czwartek, 28 lipca 2022

CZESZKO Bohdan

 Dzisiaj chyba zupełnie zapomniany. Niegdyś, za tzw. Komuny, poseł, redaktor, myśliwy, stolarz i szkutnik, a wreszcie  i pisarz z niezłym piórkiem. Posłem był najzupełniej koniunkturalnym, bo to, wicie, prestiż jest i poselska gaża. Po którymś tam "wyborze" na przedstawiciela i sumienie narodu, rzekł z rozbrajającą cyniczną szczerością: "Ale się napodlizywałem!". I poszedł się zaraz upić, bo sumienie powstańca z Armii Ludowej przypominało mu o swoim istnieniu. Przyjaźnił się z Andrzejem Strumiłlą, choć wedle mnie łączyła ich tylko pasja myśliwska, czyli mordowanie Zwierząt, której to profesji nie chcieli się wstydzić.  Albowiem Czeszko miał też ewidentne kompleksy, choć, moim zdaniem, przeceniał ich urok zwodniczy. Kiedy posłyszał o mnie, rzekł z pewnego rodzaju zazdrością: " To on powinien sobie najpierw samochód kupić." A to dlatego, że jakiś tam szczeniak kupił za ciężkie pieniądze klacz osamotnioną, zamiast wydatkować "górale" na bardziej społecznie akceptowalne marzenia.

Czeszko zmarł w niezbyt podeszłym wieku. Rozumiem jego rozterki, choć przymuszony jestem poniekąd do ich akceptacji. Kiedyś wycharczał z tak potwornym bólem - on, autor "Pokolenia"- "" Jak ja tych Niemców nienawidzę"".  Dzisiaj brakuje mi takich autorów, z którymi mogę się wadzić i za szable brać. Ale na końcu naszej sprzeczki pójdziemy zgodnie na wódkę. Aczkolwiek i w tej materii mam złe doświadczenia.

czwartek, 21 lipca 2022

PARANOJA

Bartosiak & Zychowicz - Spółka z Ograniczoną Odpowiedzialnością. Wodzireje patryjotycznego amoku. Tryumf polactwa i pływactwa. 

niedziela, 17 lipca 2022

UKRY w akcji patriotycznej


 To ukrzyżowanie Rosjanina  Ukry zrealizowali przed kilku laty. Wtedy właśnie znikł mi ten filmik z pola widzenia. A więc ten bestialski czyn Ukrów był daleko przed tzw. rosyjską inwazją na Ukrainę, czyli dziecko własnego chowu. To symbol jest, w jaki sposób Ukry wynieśli na ołtarze swoją zbrodniczą tożsamość, której dzisiaj Bartosiaki i Zychowicze tak sprzyjają. A za nimi legion idiotów - grabarzy Rzeczpospolitej.

poniedziałek, 11 lipca 2022

30 000

 Według różnych badań i relacji, oszalała ukraińska swołocz, dokonująca etnicznej czystki na Wołyniu i pobliskich województwach, wymordowała także ok. 30 tysięcy Ukraińców, którzy nie chcieli mordować swoich polskich żon i dzieci, a także sąsiadów, z którymi pili wódkę, który to napitek rzadko kiedy cementuje sąsiedzką przyjaźń. Pamiętajmy o Nich. Nie każdy Ukrainiec zasługuje na przydomek Ukra!

P.S. Dzisiaj, w Sejnach, obok mojego samochodu zaparkował dokładnie taki sam. Więc zagadałem do jegomościa, że oto spotkały się dwa bliźniaki. Sympatyczny facet z siwiejącą brodą pokiwał głową ze zrozumieniem - jak mi się zdawało - ale nie umiał się wysłowić. W końcu zagadał do mnie po rosyjsku. Odpowiedziałem i rozstaliśmy się w przyjaźni. Ale za chwilę zobaczyłem  jego tablicę rejestracyjną. Był tam złowieszczy znak Ukrainy!

sobota, 2 lipca 2022

MYŚL Polska

 Zachciało mi się dziób otworzyć i zaszczebiotać na internetowych i jak najbardziej niezależnych zgromadzeniach, aliści nawet na stronach Myśli Polskiej nie było mi to dane, bo tam czuwa zwyczajny kret, bo o innym mariażu strach pomyśleć. 

Tak więc napisałem komentarz o Przesmyku Suwalskim, bo taki był temat. Po dziesięciu minutach tekst został usunięty, jak i wszystkie następne rekonstrukcje. Coś musiało zaboleć P.T. Kreta, boć przecież ma on też dbać o złudzenie wolności wypowiedzi; dostal facio narzędzia, pod Kreta się podszył i sobie swawoli ku chwale Rzeczypospolitej..

Cytuję usunięty tekst:

"Nad jeziorem Wigry, podczas II Wojny Światowej, Niemcy pobudowali na okolicznych wzgórzach umocnienia obronne. Trwali w tych okopach dość długo, ale nigdy się nie doczekali poważnych działań wojennych. Teraz ukuto definicję Przesmyku Suwalskiego, gdzie pozbawieni rozumu i wyobraźni rosyjscy sztabowcy zechcą łaskawie utopić swój wojenny sprzęt i żołnierzy. Warszawscy sztabowcy od Płaszczaka, chcąc się wykazać, niszczą wszystko co popadnie pod ich pełną marzeń i urojeń wyobraźnię. Takim terenem, na którym ćwiczą swoje militarne swawole jest także tzw. Wigierski Park Narodowy, w skrócie WPN (Walne Plądrowanie Natury). A przecież nie trzeba być geniuszem, ażeby zauważyć, że najbardziej dogodna droga do Kaliningradu wiedzie przez Litwę. Nie oznacza to jednak, że po Suwałkach i sejneńskiej drodze cokolwiek pozostanie, albowiem tędy projektowany jest atak NATO na Rosję."

Laurka o Zychowiczu i tekst "BILBORD" także były po dwakroć usuwane. Chyba się w tej przepychance nieco zmęczyłem w konfrontacji z karłem. Panowie z "Myśli Polskiej" - dokonajcie przeglądu  własnych szeregów,  bo wiarygodność to nazbyt cenna rzecz, by ją w taki sposób utracić..

wtorek, 28 czerwca 2022

KULIŃSKA Lucyna

 


Przyznaję że mam słabość do dr Lucyny Kulińskiej, a szczególnie mnie zniewala ten słowiański warkocz. Ale i inne "drobnostki" zasługują na szczególną uwagę, a to dlatego, że dr Lucyna Kulińska sporo lat poświęciła trosce o pamięć - często anonimowych - ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach. Anonimowych dlatego, że skala tych zbrodni jest niewyobrażalna, a więc i kości ofiar gniją wciąż po lasach i polach, i nikt już nigdy ich nie policzy. Nigdy nie przywrócone im zostaną imiona i nazwiska. W takiej czeluści zanika dobro i piękno bez żadnego śladu.

niedziela, 26 czerwca 2022

SZEWCZENKO Taras

 

Pojawiły się głosy, że ta wykładnia Szewczenki mija się z prawdą. Aliści nie odezwał się żaden głos, który by takie wątpliwości, choćby publicystycznie, udokumentował. (Moja dość ograniczona znajomość wytworów Szewczenki skłania mnie do takiego poglądu, że był to niezłej klasy grafoman). Tedy zachęcam do lektury tekstów pani dr Lucyny Kulińskiej, która ma odmienne od dr Przybyła zdanie, co ceniony przeze mnie Autor powinien traktować ze szczególną uwagą. Jako spleśniały już nieco samowolny publicysta - mam jeszcze jakieś idiotyczne marzenia o dobrowolnej i bezinteresownej wymianie myśli, która dobro wspólne ma na uwadze.

poniedziałek, 20 czerwca 2022

ROSJANIE w Grecji

 

I cóż się oto stało? Rosja, ten sponiewierany przez stulecia zakątek ludzkiej cywilizacji, która stara się, choć ułomnie,  sprostać wyzwaniom.  Rosja, czyli nasze słowiańskie marzenie, abyśmy Dom Wspólny umieli zbudować. Rosja - ostatnia barykada!

wtorek, 14 czerwca 2022

BILBORD


 W Suwałkach, przy jednej z głównych ulic, za aprobatą prezydenta miasta Czesława Renkiewicza, ustawiono polsko-ukraiński plakat reklamowy, którego treść  - wyssana z paluszka ukraińskiej propagandy - cieszy i w dumę wbija suwalskich patriotów. Mają oni za nic atrybuty polskości, w których godła i biało-czerwonej  chorągwi nie zamienia się na barwy obcej nacji, obarczonej w dodatku tak potwornymi zbrodniami na Polakach, gdzie pojęcie ludobójstwa wydaje się błahym zamiennikiem.  I nic to, że tytularne przekleństwo skierowane w stronę Rosjan nijak się ma do rzeczywistości, bo przecież ci rzekomi z Wyspy Węży bohaterscy twórcy owego propagandowego bon motu, wcale go nie wypowiedzieli i grzecznie skapitulowali na pierwsze wezwanie rosyjskiego wojennego okrętu. I takie są te ukraińskie Termopile, tak chętnie eksponowane w telewizyjnej rzeczywistości. Teraz, napędzeni polacką propagandą jajogłowi, mogą sobie poużywać i swój polacki patriotyzm na bilbordy wznieść. "'Jesteśmy z wami"" - powiadają w innym miejscu suwalskiej nekropolii. Za węgłem sposobi się do wizyty ukraiński dobrotliwy sąsiad w ludowym stroju, z widłami albo siekierą w ręku. (Niekontrolowany napływ wszelkiej broni z UPAdliny do Rzeczypospolitej może dość drastycznie zmienić tradycyjne zamiłowania UPAdlińców w tej kwestii). Patronat nad takimi wydarzeniami objął już ""Pierwszy Obywatel Rzeczypospolitej"", dobrowolnie wybrany na tę funkcję przez jajogłowych, ukraiński patriota prawniczej profesji, rezydent Duda.  Reszta jest milczeniem...

czwartek, 19 maja 2022

AZOW

Potomkowie i wyznawcy UPA oraz zbrodniczej formacji SS-Galizien w drodze na zgrupowanie oddziałów sposobiących się do "odzyskania" rosyjskiego od 1783 roku Krymu - patrz film poniżej. (To mniej więcej tak długo, jak istniejące od 1776 roku na zagrabionej Indianom ziemi tzw. Stany Zjednoczone.)  Po zdobyciu Krymu przegrupują się i ogłoszą blitzkrieg atakując 19 polskich powiatów w południowo-wschodniej jeszcze Polsce. (Tak więc i Kraków może także starać się o zaspokojenie ich terytorialnych roszczeń.) Teraz, pokonani,  patrzą spode łba, ale hydra ukraińska wiecznie jest żywa; tymczasem nawet  zasilana jest krwią i finansową kroplówką od ich przyszłych ofiar. A tak wiele przecież otrzymali od obudzonej Rosji i tak wiele już stracili nie umiejąc zachować tak zakrzyczanej na  śmierć  deklaratywnej tożsamości. Żal mi ich, albowiem w swojej głupocie są Ukraińcy równi tubylczej polackiej nacji, którą przecież tak w skrytości ducha nienawidzą, a teraz się tak łaszą. Ale przecież, wedle ukraińskiej i polskiej propagandy, nazistów ukraińskich na Ukrainie nie ma. Pewnie to jest prawda, albowiem Rosjanie wziętych do niewoli azowców nie traktują jak żołnierzy, ale jak bandytów. W moim dzieciństwie, podczas chłopięcych zabaw, słowo Ukrainiec było obelgą i przekleństwem. Jeszcze wtedy pamięć o ukraińskich zbrodniach na Polakach była nazbyt dotkliwa, by poddać się powszechnej amnezji napędzanej przez teatrzyk politycznych kukieł, których jedynym imperatywem jest unicestwienie Rzeczypospolitej. Naturalnie z poklaskiem tubylczego bezmyślnego aplauzu. Koci, koci łapki...

Pewien Rosjanin napisał taki komentarz: "" Po Czarnobylu wszyscy myśleli, że na Ukrainie zaczną się rodzić dzieci z dwiema głowami, i to było straszne; ale zaczęły się rodzić dzieci - z pustymi. I to okazało się jeszcze straszniejsze.""



sobota, 7 maja 2022

WYPREPARATOWANIE

 To określenie rzadko było dotąd używane, albowiem nie miało ono odniesienia do żadnych wydarzeń w przeszłości. Aliści mowa ludzka ulega ciągłym przekształceniom i mamy oto świeże oświadczenie Syntetyzatora Zdrowia Publicznego, że w czasie dwuletniej covidiozy stan tubylczego zdrowia uległ drastycznemu pogorszeniu, albowiem krzywa uśmierceń pnie się bez opamiętania na wyżyny.

Nie jest to żadne epokowe odkrycie, albowiem tu i ówdzie jednak dało się słyszeć głosy uczciwych epidemiologów, że ta cała zbrodnicza hucpa przyniesie katastrofalne skutki. Ale ekonomia zbrodni inne ma prerogatywy. 

sobota, 23 kwietnia 2022

HAŁAT Zbigniew

 Lekarz-epidemiolog wierny przysiędze Hipokratesa w czasach covidiozy, gdy prawdziwa epidemia zaprzaństwa dotknęła tak wielu łasych na korupcyjny szmal konowałów. Człowiek ogromnego serca i charyzmatycznej ekspresji, wielki autorytet i podpora dla tych, którzy nie ulegli zbrodniczej klice, przerabiającej na miazgę ludzkie umysły i  Istnienia w oparach kłamstwa, bredni, gróźb i instytucjonalnej przemocy. Niepowetowana strata dla wszystkich noszących jeszcze w sobie nieujarzmiony gen polskości.

Zbigniew Hałat odszedł na Niebieskie Łąki 17 kwietnia 2022 roku.



wtorek, 12 kwietnia 2022

CLOUTIER Roger

Turysta amerykański zabłąkany na Ukrainie w szeregach Azowa, którego wzięło pod swoje opiekuńcze skrzydła wojsko Federacji Rosyjskiej. Generał lejtnant U.S.Army niemającej żadnych wprawdzie interesów wojennych, ale lubiącej bezinteresownie traktować daleki kraj jako strzelnicę, na której pociski lecą w kierunku Rosji. Po zamknięciu rycerskich azowców w mariupolskim kotle, aby uniknąć blamażu, wysyłano po niego helikoptery i okręt ; te pierwsze zderzyły się z ziemią, okręt zaś podkulił ogon chyłkiem odpłynął. Na całe szczęście pan generał ma zapewniony rosyjski wikt i opierunek oraz strażników.  I niech ktoś powie, że Rosjanie nie są gościnni.

W takich okolicznościach przyrody dojmującym marzeniem Białego Domku i Pentagonu może być tylko  przyjęcie do wiadomości, że pan generał jednak cichcem zginął, albowiem znalazł się w miejscu, gdzie być go nie powinno. I niekoniecznie zginął w walce, bo takim głupkiem raczej nie był. Więc azowcy, na rozkaz kijowskiej satrapii, zwyczajnie zlikwidowali pana generała na życzenie Pentagonu. Tak też być może! Tym bardziej, że i inne instruktorskie generały również są na celowniku. To przecież żelazny dowód jest, iż wojna z Rosją ma trwać tak długo,  aż ostatni Ukrainiec polegnie na polu chwały. I nie pomogą Ukrom fantastyczne dostawy broni, bo duch w nich ledwie się kołacze, aczkolwiek nazistowska poczwara usiadła Ukraińcom na głowach, dając im koks zamiast myślenia. Na tę chorobę nie ma szczepionki. W kolejce do Zagłady ustawieni są już polscy tubylcy.