czwartek, 27 października 2022

OSADCZY Włodzimierz (OSADCZIJ Wołodomyr)

 

Nie zamierzałem ilustrować wystąpienia prof. Osadczego moim komentarzem, albowiem każdy może i powinien samodzielnie poszukiwać asocjacji i różnych wrednych powątpiewań. Nie każdy cytat, który tutaj zamieszczam, może liczyć na mój bezkrytyczny aplauz. To jest raczej rodzaj archiwum, w którym w dobie szalejącej cenzury i dezinformacji mają się zmieścić wszelkie dywagacje wykazujące się myślowym procesem. Słowa wypowiedziane przez prof. Osadczego wydają mi się ważkie także dlatego, że pochodzą ze Lwowa, a także dlatego, że Profesor mówi tak piękną kresową polszczyzną. Wszelkie odniesienia do katolicyzmu uważam za chybione, ale jestem ostatni z tych, którzy by chcieli zakazać takich demonstracji. W naszym krótkim bytowaniu na tym padole jest wiele łodzi, na których przeniesiemy się w Wieczność. Tymczasem płyniemy jeszcze łodzią, której na imię Polska. Płyną nią także ci, którzy są już tym "substytutem narodo-podobnym". Nie chciałbym mieć z nimi do czynienia także po tej Drugiej Stronie!

piątek, 21 października 2022

POPIEŁUSZKO Jerzy

 Już nawet nie pamiętam nazwy tej miejscowości (chyba Ruciane-Nida), gdzie przed ponad dwudziestu laty - z okazji wystawy w kościele zorganizowanej przez ówczesnego proboszcza, a poświęconej księdzu Jerzemu  - siedziałem na plebanii przy wystawnym obiedzie obok brata Jerzego Popiełuszki. Przede mną, w obramowaniu świętego obrazka, spoczywała na zwyczajnym krześle Matka Boska Popiełuszko. Przy powitaniu powiedziałem: Wszyscy jesteśmy Pani synami. Tak było. Dzisiaj, po tak wielu latach, jawi mi się Popiełuszko w przyćmionym świetle. Jego szlachetne intencje miały krótki oddech, bo religijny amok wyjaławia mózgowe komórki. W tym więc znaczeniu był Popiełuszko autorem własnego unicestwienia. Trzeba jednak być zupełnym kretynem, by za zleceniodawców tego morderstwa uznawać Jaruzelskiego i Kiszczaka. To był mord założycielski obecnej Polski. Ten Piotrowski i Spółka to nie byli mordercy Popiełuszki. W tej obecnej Polsce można zamordować 200 tysięcy Istnień, i nie ponosić żadnej odpowiedzialności. Jest więc Popiełuszko przypomnieniem, że łatwiej i bezkarnie można wymordować tysiące, ale pojedyńczy mord może mieć daleko bardziej brzemienne skutki, bo jego cel jest politycznie służebny.

poniedziałek, 17 października 2022

STUDIO Wschód

 Wciąż mi to Studio przysyła swoje programy, chociaż dalibóg już dawno przestałem u nich szukać rzetelności. A to Ruscy zgwałcili lub  wymordowali niewinną ludność, jeńców ukraińskich torturowali w wymyślny sposób, a to przedszkola i szpitale bombardowali, kradli lodówki i alkohol, a wszystko to po to, by nasycić swoją ruską lubieżność. Ruski to wedle Ukrów największe zło tego świata, a oni, niebożęta, aniołki tak krzywdzeni, że opisać się tego nie da, więc prokurują Rosjanom zarzuty z katalogu własnych zbrodni. Nie wypada więc im ich przypominać, bo taka jest obowiązująca wykładnia. Nie boli ich własne sumienie, dlatego na wszelki wypadek posługują się radziecką winą, którą Rosja już dawno wzięła na swoje barki. A w tej radzieckiej winie jest taka zagwozdka, że najbardziej prześladowanym narodem przez bolszewików byli Rosjanie. Trudno to pojąć skamieniałym posągom, które na nasz kraj Zagładę zaordynowali. 

poniedziałek, 10 października 2022

CZAS


 

POGROM rozumu

Cywilny generałek Skrzypczak, którego zdolności intelektualne wprawiają mnie zawsze w głęboką zapaść mojego wrażego umysłu, nie pierwszy raz tryumfalnie obwieścił pogrom rosyjskiej armii. Tak się facio napędza wieściami serwowanymi bez ładu i składu w medialnym wariatkowie, że puszczają mu zwieracze i prostata produkuje mu nadmierną ilość moczu, którym obsikuje kolejne medialne gadżety. Wielokrotnie też obwieszczał o wyczerpaniu rosyjskiej armii i braku amunicji. Więc huzia na Józia, bo rosyjski trup zdawał się już trupem prawdziwym. Pozostało tylko trupa obedrzeć z kaleson, butów i skarpetek. A tu trup jest żyjący i wysłał właśnie około dwustu rakiet do Lwowa i  Odessy, po Kijów i Charków. I teraz Zeleński jest w konfuzji, bo dotąd tylko armia ukraińska miała monopol na atakowanie rosyjskiej miejskiej infrastruktury, jak to można było zobaczyć w Mariupolu i Doniecku. Putin tedy za te wszystkie krzywdy wreszcie się odwinął. Pozostaje kwestią czasu, kiedy gracze biorący udział w ukraińskim pokerze zadecydują o krainie U bez stratega Skrzypczaka, psychola Zychowicza, macenasa Bartosiaka,  klauna Zeleńskiego i krainy U. Inaczej czeka nas Armagedon.

poniedziałek, 3 października 2022

SIEWIERNYJ Patok

 Oto ziściła się przepowiednia prezia Bideta, że Juesej dokonają - jeśli zajdzie taka potrzeba - zniszczenia gazowej rury z Rosji do Niemiec. Skrzętnie ta przepowiednia wprawdzie jest ukrywana, ale dla jej uwiarygodnienia złożył swój podpis polacki były minister wżeniony w Łoszington Post, która jest najbardziej na świecie niezależnym medium. Metan więc poszedł do atmosfery, himarsy sobie tu i ówdzie pociski wysyłają sławiąc waleczność ukraińsko-natowskiej armii, a Rosja mimo to trwa i bynajmniej nie zamierza ogłaszać upadłości, chociaż według wszechogarniającej medialnej ściemy nastąpi to niebawem. Frapująca jest jednak ta rosyjska mania samobójcza, bo nie dość, że Rosjanie atakują własne pozycje, to jeszcze sami popsuli gazową rurę, przy pomocy której chcieli nikczemnie uzależnić zachodnich biurokratów i ich niewolnicze plemiona. Medialna czkawka ma więc wyraźne cechy niedotlenienia mózgów. Dzięki tej właściwości potok bredni płynie sobie bez zastrzeżeń, obrażając przy tym nawet elementarną inteligencję.

sobota, 24 września 2022

PUTIN Władimir


 Pojawiły się głosy, że Putin unicestwił rosyjską armię i trzeba się od złego Putina bronić, bo to typowa jest rosyjska matrioszka, więc nie wiadomo, czy żyje, czy to jest Putina sobowtór. Na wszelki wypadek  uśmiercono Putina już wielokrotnie, ażeby wszelki ślad po Putinie zaginął. A on wciąż się tu i ówdzie pojawia i jest raczej w dobrej kondycji. Wielki to jest ambaras dla miłujących pokój polityków, którzy z kaczej dupy się wylęgli. Dlatego nie podoba mi się narracja Striełkowa, aczkolwiek zawsze jestem za możliwością  wbicia  gwoździa w gliniae czerepy. Otóż jest sytuacja wojenna. Nie godzi się praktykować własnych ambicji i procedur wolności słowa w każdych warunkach. Idź Pan, Panie Striełkow do Putina i wygarnij mu wszystko, co masz na wątrobie. Ale nie roznoś Pan tego po Internecie, bo to jest miód dla Ukrów. Pojmujesz Pan?

środa, 21 września 2022

SKÓRA na Niedźwiedziu

 "Wolny Świat" pod którego buciorem wiedzie godny żywot ok. 50 państw sterroryzowanych przez wielką finansjerę, przemysł medialny, zbrojeniowy i szczepionkowy, uznaje swoje imperialne projekty za jedynie dopuszczalne i gardłuje o swoim posłannictwie w służbie dla ludzkości. Walczy tedy o pokój wszystkimi metodami. W tej aneksji kolejnych państw i narodów pomagają mu rodzimi popaprańcy, (p)rezydenci i darczyńcy nie na swój koszt, miłujący jakoś tak szczególnie krainę U, której wdzięczność i tożsamość mają osobliwy wymiar. Tak są pewni swojej misji zniszczenia Rosji, że już dawno opracowali szczegółową mapę podziału skóry na Rosyjskim Niedźwiedziu na 34 "suwerenne" kolonie. Tu jest odpowiedź na naiwne i bezmyślne pytanie, kto jest agresorem w krainie U. Mimo wszystko marzenia o zabitym Niedźwiadku wydają się zdecydowanie przedwczesne.

piątek, 16 września 2022

IWASZKIEWICZ Jarosław

 Moje najdawniejsze wspomnienia Iwaszkiewiczowskie zamarły w bardzo odległych czasach, kiedy jako ekstremalnie wybiedzone chłopię, stanąłem przed obliczem Pisarza Jarosława Iwaszkiewicza na ówczesnym kiermaszu książki, bo wtedy jeszcze tubylcy czytali książki. Pod pachą miałem pierwszy tom "Sławy i chwały", którą złośliwi komentatorzy przechrzcili na "Sławę i chałę". Nie znałem jeszcze wówczas tych ocen i byłem głęboko zanurzony w powieściowy wymiar. Kiedy stanąłem przed Iwaszkiewiczem z zaczytanym I tomem "Sławy i chwały" - kiedy inni dopiero co kupili świeży egzemplarz, ażeby uzyskać podpis sławnego Pisarza - Iwaszkiewicz wziął ode mnie ten tom porwany i zaczytany, złożył swój popdpis wiecznym piórem,  spojrzał na mnie boleśnie i nic nie powiedział. 

Po latach spotkałem się z Iwaszkiewiczem w redakcji "Twórczości", gdzie oczekiwałem pokornie na swój debiut. Opisałem już  ten incydent, więc nie będę się powtarzał. Jeszcze kilka lat minęło i pojechałem po śmierci Iwaszkiewicza do Domu w Stawisku. Dotykałem Jego garniturów w szafie i zasiadłem przy Iwaszkiewicza biurku. Na piętrze stały jeszcze Ich łóżka otulone Ich ciepłem, chociaż wiadomo, że w ostatnich latach Iwaszkiewicz sypiał tylko ze swoim psem, bo do Zwierząt miał wyraz szczególny. Nie wiem, czy był dobrym poetą, ale kiedy zwracał się do Sosny, by go ratowała przed ostatecznym unicestwieniem, tej Sośnie powierzał swoją ufność i wiarę, że nie ze wszystkim zostaniemy unicestwieni. Tako i ja powierzam moim Sosnom, Świerkom, Jesionom, Brzózkom i Modrzewiom moje Istnienie. Kiedy przyjdzie czas - one tylko za mną staną. A to dlatego, że tylko one widziały mój trud. A ten jest pogardzany w czasach ostatecznych.

sobota, 10 września 2022

NIEBAWEM


 

Z Fronta

 Nikt nie może wyręczyć Ukrów w produkowaniu wirtualnej rzeczywistości, która na modłę i podobieństwo ich pragnień i zamiarów głosi o ciągłych ich zwycięstwach i pogromach rosyjskiej armii. Już dawno Rosjanie na Ukrainie zostali rozgromieni i gdzieś tam gonią resztkami sił. A więc marsz na Moskwę to jedynie błaha drobnostka. I tak się napędzają tymi narkotykami rodem z Hameryki, aż i odebranie Rosji Krymu - który nigdy nie był i nie będzie w ich posiadaniu - orzekają z pewnością, która jest główną cechą każdego przygłupa. Do tego grona dołączył generałek Bieniek, któren swoje generalskie gwiazdki zamienił na gwiazdkę "Super Exspresu". I nie jest w stanie zadać sobie prostego pytania, dlaczego Rosjanie nie zdobyli całej Ukrainy. A to dlatego, panie Bieniek, że nie zdobywa się w wojnie totalnej własnego terytorium. Szczególnie że Hamburgery nie wytrzymali w tej grze w pokera i znowu po himarsach podesłali Ukrom swoją nową broń, z czego się cieszy szczególnie ludność cywilna. Rosjanie muszą więc trzymać nerwy na wodzy, ale oni nie takie rzeczy przetrzymają. Obecna wojna NATO z Rosją, odbywa się według sprawdzonego brytyjskiego  kanonu prowadzenia wojen cudzymi żołnierzami. Także i studiowanie przygód Napoleona i Hitlera w Rosji może okazać się pomocne. Już car Aleksander I wciągnął Napoleona w beznadziejną dla niego rozgrywkę. Potem była już bez ładu i składu zwycięska fanfaronada.

poniedziałek, 5 września 2022

URZĘDNICY

Utarło się w Polszcze przekonanie, że urzędnicy to zaraza jest powołana do anihilacji tubylczej nacji. Sam byłem niedaleki od tego streszczenia i dworowałem sobie z pomysłów ocalenia Rzplitej od "dołu", czyli wzięcia władzy w swoje samorządowe ręce Polski powiatowej, wojewódzkiej i co tam jest pod kontuszem. Aliści dzisiaj spędziłem dzień cały po suwalskich urzędach, a szczególnie w mojej Gminie i Starostwie, i z podziwu wyjść nie mogę. Wszędzie, przede wszystkim, spotykałem się z pięknymi Niewiastami, przyjaznymi i pełnymi dowcipu. A nawet zdarzył mi się mąż słusznej postawy, któren nie za swoje grzechy się męczy wykonując tak podrzędną funkcję. Jak to więc jest, że w tym łańcuszku przekazywania zbrodniczych poleceń jesteśmy tak zniewoleni? Przecież wystarczy się otrząsnąć, aby zrzucić z siebie to plugastwo! Przecież my możemy te pluskwy śmiechem unicestwić. Trzeba tylko zarządzić deratyzację pod mądrym kierownictwem. I, czy można sobie to wyobrazić, wstanie Polska piękna i czysta - bez tego chłamu. Cóż jednak poczniemy z tym powszechnym tałatajstwem, które tylko na przebaczenie może oczekiwać? Ale przebaczenia być nie może, bo jest granica, za którą jest Zapomnienie. A na nie te wszystkie łotry, byty przypadkowe i urojone po stokroć zasłużyli. Nawet w tej sytuacji nie opuszcza mnie jednak pobłażliwa dobroć smętna. Dlatego, wszystko na to wskazuje, zgniotą nas w maszynce do mielenia mięsa.  Chyba że...

sobota, 3 września 2022

TWIERDZA


 

SZWOLEŻEROWIE


 

GORBACZOW

 W polskiej tradycji się przyjęło, że nie wspomina się zmarłych w złym kontekście. Jednakże jest wyjątek od tej słusznej zasady, a to dlatego, że nie podlegają jej osoby publiczne, które same dobrowolnie na widok publiczny się wystawiały w nikczemnym zwykle celu. Wprawdzie ich trupy powinny sobie gnić w spokoju, ale zawsze zostawią po sobie jakieś nieszczęście. Taki Gorbaczow na ten przykład nie za bardzo sobie zasłużył na spokój wieczny. Albowiem był to zwyczajny Głupiec i Naiwniak. Nie wiadomo, co gorsze.

SKRZYNIA biegów

 Dociekliwi moi Czytelnicy zapewne zauważyli, że od wielu lat szczycę się posiadaniem radzieckiego Gaza 69, o którym poetyckie peany w tym miejscu już wypisałem. Maszyna to wojenna, nie tylko na jeden defiladowy wojenny pokaz. Ale tak się mi zdarzyło, że nagle zaczęły się wydobywać ze skrzyni biegów nieznane dźwięki. Hurgotało coraz mocniej i w końcu pozostawiłem Gazika w spokoju na pewien czas. Ale mój 52-letni Gazik nie dawał mi spokoju, bo przecież on za tysiąc lat też będzie na chodzie. Tak więc do skrzyni się dobrałem, wyjąłem, co trzeba odkręciłem i doznałem niemałego szoku, bo w skrzyni zamiast oleju była tylko woda rdzawa. Nie jestem aż takim imbecylem, bym nie dbał o mój park maszynowy chociażby w elementarnym zakresie, chociaż fanem specjalnym motoryzacji dalibóg nie jestem. A tu taki wstyd i mitręga! Zwątpiwszy więc w swoje zdolności poznawcze, zawiozłem gazikową skrzynię do mojego zaprzyjaźnionego sejneńskiego fachury, któremu na imię Pan Teofil. Onże wziął, popatrzył i opierdolił mnie słusznie za niedbalstwo. Ale skąd ta woda i brak oleju - nie dało się wyjaśnić, chociaż były różne hipotezy. Tak czy siak wychodzi na to, że ja 15 tysięcy kilometrów na wodzie w skrzyni przejechałem i dopiero niedawno walnęło zaledwie jedno łożysko i simering. Reszta jest w najzupełniejszym porządku. Takie jest w pełnym obrazie ruskie "gniotsja nie łamiotsja'. Nie to, co ten dzisiejszy zachodni blichtr!



sobota, 27 sierpnia 2022

KATIUSZA

 To zdrobniałe pieszczotliwie imię kobiece siało śmierć i zniszczenie w czasie II Wojny Światowej. Niemcy nazywali te rakietowe pociski Organami Stalina, a to ze względu na dźwięki, jakie te pociski wydawały. A więc Niemcy, naród muzykalnie obdarowany - nie bez dowcipu - tak tę broń opisywali, przed którą nie było ucieczki; zwykła artyleria to był prawie przeżytek. Dzisiaj, na Ukrainie, którą Hamerykańce traktują jako poligon doświadczalny dla swoich broni, możemy zobaczyć, jaką rolę odgrywają pociski rakietowe. Ta zaoceaniczna demokratura wampirowej proweniencji chce z ukraińskiej krwi wybadać, co trzymają w zanadrzu Rosjanie na wypadek Wielkiej Wojny. Ale Rosjanie nie w ciemię są przecież bici i nie dadzą się podejść, zachowując  tajemnicę na ostateczną rozgrywkę. Podobnie, jak to było z " Katiuszą", której sekretu Niemcy nie zdołali rozgryźć. I dlatego przegrali wojnę.

To stoi w rażącej sprzeczności z wywodami gwiazdy "Super Expresu", suspendowanego daleko przed biologicznym czasem generałka Skrzypczaka, któren dał się zwieść cyckom redaktorki najwyraźniej obojga płci. Przyjmuję to ze zrozumieniem, albowiem czas na emeryturze może być wyjątkowo  pozbawiony przynależnej generałom byłej Polskiej Armii rozrywki.

niedziela, 21 sierpnia 2022

N.O.P.

 Czyli niepożądasne odczyny poszczepienne. Dla tych , którzy uwierzyli w cudowną moc preparatu, zwanego dla zmylenia przeciwnika szczepionką,  zbliża się nieubłaganie czas konfrontacji z rzeczywistością, czyli zamierzonym ludobójstwem. Coraz więcej mam relacji o zapreparatowanych osobnikach poddanych dobrowolnie unicestwieniu, którzy zmagają się z chorobami, których wcześniej nie mieli, a jeśli mieli, to dało się z tym jakoś żyć.  Śmierć naturalnie może pojawić się w każdej chwili, ale jakoś tak, dziwnym zrządzeniem losu, wszyscy znani mi staruszkowie zapreparatowani dla ich długiego żywota  - już nie żyją. I nikt się nie dziwi. Starzy byli, więc umarli. Po cóż więc podawano im preparat? Umarło przecież także wielu młodych zdrowych ludzi, którzy nawet nie zdołali pomyśleć, że Śmierć jest wyrokiem nieodwołalnym. A przecież, podczas konferencji naukowej w Reutlingen, wybitni wirusolodzy i anatomopatolodzy zgodnie orzekli,. że nie wyobrażają sobie na podstawie swoich badań, że jakiś zapreparatowany osobnik będzie żył jeszcze za osiem - dziesięć lat. Dwa lata już minęło. Tak więc zegar tyka! 

Tymczasem szykują nam kolejną odsłonę wiruskowego melodramatu. Konowały już się cieszą na astronomiczne dodatki do swoich doktorskich apanaży. Tubylczy tłumek spędzony do rzeżni podstawia się w dziękczynnym uniesieniu pod strzykawki. Mój niedaleki sąsiad po pierwszej dawce tydzień póżniej doznał zakrzepicy. Jakoś go odratowano, przetaczając mu dwukrotnie krew. Niedługo potem ukazała się taka banalna krostka na jego twarzy. Nowotwór szybko zajął pół twarzy. I więcej! Umierał w tak straszliwym cierpieniu, że chyba wszyscy życzyli mu rychłej śmierci. Taką cenę wyznaczono za naszą głupotę. Ale to my sami musimy za nią zapłacić. Tak więc, nie bez kozery, wspominam Andrzeja Szuberta, który nazwał covidiozę testem na inteligencję. Spójrzmy więc wokół, jak straszliwa liczba debili nas otacza. To właśnie oni są strawą dla Monstrum! To nasi grabarze!

ROSJA pokonana


 

piątek, 19 sierpnia 2022

LEBEDEWA Ksenia

 


A to się doczekałem... Jednak nie  zamierzam tych kalumni i niedorzeczności pozostawić bez odpowiedzi. "Prawda o Polakach" jest zupełnie inna. Podobnie jak "Prawda o Białorusinach" i Prawda o Rosjanach". Mamy po obydwu stronach naszych zaprzysięgłych wrogów od stuleci.  Pani Ksenia, w zupełnej zapewne  nieświadomości, stworzyła publicystycznego potworka, który będzie używany przeciwko Polakom, Białorusinom i Rosjanom. Tak się nie godzi! 

czwartek, 18 sierpnia 2022

TOCCATA & Fuga

 


Dymy nad zaporoską atomową elektrownią.

ZAPOROŻE

Trzeba pominąć nasze reminiscencje z młodzieńczych lektur, bo któż dzisiaj czyta Sienkiewicza. Aliści tam, nad Dnieprem, jest największa w Europie elektrownia atomowa wybudowana przez Związek Radziecki.  I ona właśnie  coraz wydatniej staje się elementem przetargowym krainy U w starciu Federacji Rosyjskiej z NATO i jego głównym orędownikiem usytuowanym za oceanem. Wszystko to odbywa się naturalnie na karku Ukrów i Ukraińców, ale oni sami wciąż nie umieją pojąć, że są tylko ukraińskim humusem, mającym innych właścicieli. Boć blisko 1/3 ukraińskich ziem rolniczych nie należy już do Ukrów ani Ukrainców. I właśnie dlatego musimy przyjąć, że kraina U jest w posiadaniu broni ostatecznej Zagłady, której może nie zawahać się użyć, tymczasem ostrzeliwując przyległe do elektrowni tereny, bo jest Monstrum wyhodowanym przez rosyjską naiwność i nieuwagę i odżywianym już od dawna przez tzw. Zapad. Do tej elektrowni zaporoskiej trzeba także doliczyć tysiące ton radioaktywnych odpadów, których miejsce składowania jest przecież doskonale znane kijowskiemu reżymowi, upostaciowanemu przez reguły oświeconej finansowej demokratury. Bo kraina U to jest właśnie ten Dżin wypuszczony z butelki! Tobie, Tubylcze,  na pohybel!

piątek, 12 sierpnia 2022

BIELEŃ Stanisław

 Na temat osoby profesora Stanisława Bielenia medialna czkawka wytworzyła cały zestaw opinii nadających się do powtórnego spożycia. Wystarczy więc oprzeć się na cytatach, ażeby nie międlić własnego mózgu po próżnicy. Wspominają więc Profesora studentki i studenci w ten deseń: Otóż ten wyzbyty wszelkich moralnych zahamowań profesor miał jakoby "upokarzać studentów z Ukrainy". co jest ewidentnym fałszerstwem, albowiem kraina U nie jest państwem w rozumieniu prawa międzynarodowego. Następnie, w roku 2006 dopuścił się czynu przestępczego publikując swoją pracę p.t  "Tożsamość międzynarodowa Federacji Rosyjskiej". Miał także czelność wygłaszać taki pogląd, że niepodległość krainy U jest fikcją. A także, rzecz zupełnie niesłychana, miał profesor Stanisław Bieleń popierać rosyjską 'inwazję na Krym", co i ja także popieram, więc wspólny pobyt z Profesorem w więziennej celi miałbym za prawdziwą nobilitację. Tymczasem, na tym etapie, nie będą nas w kazamatach więzić. Anteny 5G są daleko sprawniejszym zabójcą na polityczne zawołanie. A więc wystarczy skierować te dobrotliwe promienie na posłów i rządzącą swołocz, abyśmy odetchnęli. I Polska właśnie ...


SŁADKOW Aleksander


 

środa, 10 sierpnia 2022

PIŃSKI Jan

 Pomieszczam tu moją laurkę z prywaty mojej nikczemnej. A to dlatego, że tenże Piński z błot i szuwarów pińskich powstał, czyli z mojej Ojczyzny, o której nigdy nie zapomnę. Prawi ten jegomość takie kawałki, że mi wzbiera krew moja sarmacka i nie mogę gościa zostawić na poniewierkę pochlebstw przypadkowych polemistów. A to dlatego, że na mój czub i grzywę on się ośmiela, by moich Przodków w jasyr brać i chazarski czynić tumult. Bo nazbyt jest widoczne, że Piński z daleka przybył i chce się do Rzeczypospolitej doczepić. Ja akurat nie mam nic na przeciw, ale też ostrożny jestem, bo pamiętam, jak nas kozacy rejestrowi w czambuł chędożyli. Tedy Piński powinien się mieć na  na baczności, i z tego powodu wraże teksty (jak moje) zaraz unicestwia. Taki gieroj!

Ostatnio ukazała się zapowiedź wspólnej  Jana Pińskiego i Grzegorza Brauna książki p.t. "A więc wojna". Konsternacji nie było dosyć. Zaraz jednak wytarty został Piński z okładki. Pozostał  na niej osamotniony Grzesio Braun rozmodlony w Gietrzwałdzie. To jest zła przepowiednia dla Polski: z powodu tych modłów!