"To nie my zaczęliśmy tę wojnę ."
środa, 15 lutego 2023
WOJNA, zanim się zaczęła
"To nie my zaczęliśmy tę wojnę ."
niedziela, 5 lutego 2023
GANDALF
czwartek, 2 lutego 2023
HERBERT Zbigniew
Były kiedyś takie czasy, że każdy, kto chciał uchodzić za inteligenta lub rozumnego człowieka, powoływał się na Herberta. Ja też uległem w mych szczenięcych latach takiej presji i zażarcie wczytywałem się w Herberta strofy. Kiedy dzisiaj wspominam owe czasy, to przede wszystkim mnie zadziwia, że z Herbertem spotkałem się nie w Warszawie, ale przy rzymskich termach Cluny w Paryżu. (Herbert był w zielonej kurtce, z torbą przewieszoną przez ramię.) Nie zamieniłem z nim nawet jednego słowa, bo onieśmieliła mnie towarzysząca Herbertowi niewiasta nieziemskiej piękności. (Kiedy opowiadałem Julii Hartwig o tym zdarzeniu, pani Julia stwierdziła, że jest to mało prawdopodobne, bowiem w tym czasie Herbert był już poważnie chory. Moje spotkanie z nim na paryskim bruku miało miejsce jednak sporo lat przed jego śmiercią, więc pani Julii najwyraźniej pomyliły się chronologie.) Po latach dowiedziałem się, że Herbert chciał się osiedlić - jak to ze swoją poetyczną naturą objawił - nieopodal Bronnej Góry. Nie miałem więc Herberta za sąsiada, a bardzo byłbym takiemu towarzystwu rad. Herbert nie odszedł jednak bez dbałości o moją pamięć. Dlatego wciąż mi się tłuczą po głowie także takie wersy, które w tych nowych parszywych czasach są szczególnie aktualne.
"Rów, w którym płynie mętna rzeka
Nazywam Wisłą.
Ciężko wyznać..."
LASKA marszałkowska
Wyciągnięta z zamrażarki była Dostojność marszałkowska, objawiła się znów na firmamencie pochodzącej od Boga władzy - ku radości skołowanych emerytów i pospolitych dupków. Na nic się zdały rzeczowe doniesienia o rządowej taksówce powietrznej do Rzeszowa, bo jak jego Dostojność napadła chcica, to i państwowy aparat starał się spełnić takie zachcianki. A że Dostojność już dość leciwa jest, więc dla barabaszek potrzebne są specjalne podniety. Tak więc 14 - letnia Laska ukraińskiej proweniencji, wykonująca tę posługę w ukraińskim rzeszowskim burdelu, stała się przedmiotem marzeń marszałkowskiej Dostojności. Tedy całe sejmowe i rządowe pospólstwo oblizywało się tylko w przykrej dla chuci zazdrości. A przecież stworzono nawet specjalną komisję sejmową, gdzie wyłożone zostały (utajnione) zeznania oficera ABW, któremu naturalnie po chwilowej konsternacji zarzucono niepoczytalność i wdrożono postępowanie prokuratorskie. (Reżyser Patryk Vega minął się chyba z rozumem, jeśli myślał, że nie przyjdą do niego panowie z odpowiednią legitymacją.) Mimo to parę osób dociekliwych obejrzało fragmenty ze słynnych taśm, których nigdy nie było. Widać na nich zupełnie wyraźnie fizjonomię romantycznego burdelowego klienta. Tymczasowa Rzeczpospolita ma więc na swojej wierchuszce posłusznego wykonawcę zamierzeń ukraińskiej zbrodniczej fantasmagorii, kierującej się, jak to powszechnie wiadomo, europejskimi wartościami. Mimo tak wzniosłych słów, Laska marszałkowska posadowiona w ukraińskim rzeszowskim burdelu, jest drogowskazem dla poliniackiej ciżby na miarę Kartezjusza.
Stuk puk, kopytkiem o bruk!
sobota, 28 stycznia 2023
piątek, 27 stycznia 2023
KOALICJA
Koalicja państw zawiązana na rzecz zniszczenia Federacji Rosyjskiej i wzniecenia nuklearnej wojny światowej rękami i pancernymi mózgami swoich politycznych marionetek, daje właśnie medialny pokaz swojej siły i determinacji. A więc wreszcie i tanki idą na Ukrainę, bo dotychczas tylko polskie marionetki celowały w tej dziedzinie. I tak: Norwegia - 8 szt., Holandia - 14 szt., W.Brytania - 14 szt., Hamburgery - 31 szt., Finlandia - 10 szt., Polska - 14 szt., Niemcy - 14 szt., Hiszpania - 20 szt. Kanada - 2 szt., Portugalia - 4 szt. Kto jeszcze zostanie przymuszony do wykazania się desperacją - czas pokaże. O amunicji z uranem do tych czołgów cicho sza. Mendia podały jednak, że w rosyjskim arsenale pozostały już tylko butelki z benzyną!
środa, 25 stycznia 2023
ABRAMSOWANIE
Trwa twórcze przekomarzanie się Niemiec i Hamburgerów, kto pierwszy wyśle swoje sztandarowe czołgi na krainę U, bo unicestwione przez Rosjan będą chlubą przemysłu zbrojeniowego tych państw. Rzecz chodzi o kilkanaście abramsów i tyleż leopardów, co w istotny sposób spowoduje zabarykadowanie się Rosjan w Moskwie i Petersburgu. Tak więc zwycięstwo ukraińsko-natowskiej armii jest tuż za rogiem, gdyby nie to, że Federacja Rosyjska dysponuje potężną flotą okrętów podwodnych wyposażonych w nuklearne pociski zdolne przemielić Hamburgerów w covidowe wirusy, nawet po zdobyciu przez Ukrów rzeczonych miast. I tu na odsiecz przychodzi premier tzw. polskiego rządu, który nie bacząc na swoją wybitnie słowiańską aparycję - grozi Niemcom blokadą międzynarodową, gdyby ten wciąż okupowany przez Hamburgerów kraj nadal się opierał ich żądaniom. Ta deklaracja niechybnie wszystkich "patryjotów" wbiła w narkotyczną dumę. Skutek jest taki, że Niemcy do leopardów dołożą jeszcze tygrysy, z którymi Rosjanie zapoznali się już pod Kurskiem.
ROZPAD krainy U
Jesteśmy przyzwyczajeni do reakcji ofiary, bo tylko nas, na własne życzenie, ościenne mocarstwa rozbierały, zabierając nam nasze królestwo. Mamy także żal do ostatniego (a właściwie przedostatniego) króla o jego niedostateczną troskę o Rzeczpospolitą. (Urbankowski nazwał nawet króla Stasia Burdel Mamą, co wskazuje na jego piłsudczykowskie inspiracje w aktualnej odsłonie.) A więc nie jestem poniekąd uprawniony do postulowania rozbioru ościennego kraju, który został wprawdzie stworzony po pijaku, ale zaistniał przed 30 laty na mapie. I tylko w tym miejscu, bowiem zaraz zaczął korupcyjną wyprzedaż tzw. ukraińskiego majątku narodowego, bo hien domowych i z. Zapada było dosyć. Ukraińscy tubylcy, uśpieni podobnie jak polscy, zupełnie nie zdawali sobie sprawy, w czyich łapskach się znaleźli. Przeto banderowskie hasła znalazły podatny dla siebie grunt. O cenę za własne dobrowolne unicestwienie nikt nie pytał. Dlatego postulat rozbioru krainy U uznaję za jak najbardziej słuszny i wymuszony przez samych Ukrów. Mają to, co w swojej głupocie sami stworzyli. Te groby zaszlachtowanych ukraińskich bojców, Ukraina przemieniona na Upadlinę lub krainę U - to ich militarne i polityczne zwycięstwo. W tym kontekście nie da się nie zauważyć, że nikt myślący obecnego Lwowa w granicach Rzeczypospolitej nie chce. Rosjanie wprawdzie chętnie by się pozbyli tego nowotworu z przerzutami, ale wystarczy że towarzysz Stalin udławił się pośmiertnie ukraińskim rzekomo Lwowem. I nie ma co składać na Rosjan wad bezmyślnego ukraińskiego patriotyzmu. Nikt w istocie nie wie, skąd się Ukry wzięli. Są wprawdzie różne hipotezy, ale te najbardziej prawdopodobne sugerują, że wzięli się znikąd. Nie było ich kiedyś i nie ma ich teraz. Nawet pod Chazarów nie do końca podpadają. Tedy, wedle mnie, znikąd pochodzi ich duchowa inspiracja. Przeto powinni zniknąć po wsze czasy, bo Upiorów i tak mamy dostatek. W zwierciadle krainy U widać przecież wyraźnie krainę nad Wisłą.
niedziela, 22 stycznia 2023
sobota, 21 stycznia 2023
niedziela, 15 stycznia 2023
SZOWINIZM ukraiński
Cytat: "Jak przesiedli się do Polski 10 milionów Ukraińców - to wszystko będzie dobrze". (Macenas Jacek Bartosiak - jak wieść niesie wychowanek kibuców.)
niedziela, 8 stycznia 2023
"PUTLER"
W medialnym wariatkowie sterowanym na użytek odmóżdżonych komentatorów i generalskich strategów, wciąż się pojawia źródło samego Zła, czyli Jego Imperatorska Wysokość Putin. Ile kalumni i pomyj na niego wylano w zmasowanym medialnym ataku na przywódcę Federacji Rosyjskiej - tego się nie da obliczyć ani zważyć. Uwierzono najwyraźniej, że wojnę z Rosją da się wygrać przy pomocy gazet, telewizji i internetu. A najważniejszym przecież wyłomem w militarnej strategii jest unicestwienie wodza, stąd te doniesienia o umierającym Putinie. Cała rzecz domaga się wprawdzie dogłębnych analiz, ale jakże je przeprowadzić, skoro jesteśmy zdani na tak prostacką propagandę, która obraża nie tylko inteligencję, ale także intuicję. Wszystkim mniej lub bardziej odpornym na kołowaciznę mózgu przypominam oklepaną maksymę, że "bagnetem można wiele załatwić, ale nie da się na nim siedzieć". Dramat Putina polega na tym, że on tę maksymę także zna! A jego odpowiedzialność nie ma odpowiednika w publicystycznej przestrzeni, aczkolwiek najbardziej wzbudzającym szacunek Hamburgerów byłoby zrzucenie bomby atomowej na Ukrainę w ich stylu. My, pisarczykowie, w znikomym stopniu odpowiadamy za szalejących na tym padole Jeźdzców Apokalipsy. Aczkolwiek mam i taką wiarę, że słowa nigdy i nigdzie nie umierają. A szczególnie w baśniach.
czwartek, 5 stycznia 2023
RADIO Lwów
Dla wielu Polaków, znajdujących się akurat w zdecydowanej na polskich ziemiach mniejszości, Lwów jest synonimem trwania polskości. (Przed II WŚ było we Lwowie 4% Ukraińców). Tam są nasze groby i historyczna pamięć. Ale otóż okazuje się, że w dzisiejszym Lwowie polskość inny ma wymiar. Doznałem tego olśnienia po wysłuchaniu rozmowy z dziennikarką Marią Pyż z Radia Lwów, wyemitowanym przez hurra patriotyczne "W Realu 24". Otóż: "we Lwowie żyje się wspaniale i wszyscy są zjednoczeni w walce z wrogiem. Lwów przyjmuje miliony uciekających przed wojną. A największym ukraińskim symbolem walki o wolność jest prezydent Zeleński, który nie uciekł z Kijowa". - Czemuż to więc miliony mieszkańców krainy U tak bardzo chcą się osiedlić w Polsce? Pani Pyż wprawdzie dość udatnie mówi po polsku, ale duchowo jest już zupełnie ukraińskim konstruktem, który z polskością nie ma wiele wspólnego; podobnie jak ileś tam milionów tubylców okupujących Rzeczpospolitą.
niedziela, 1 stycznia 2023
2023
Udało się przetrwać rok 2022, choć trudno powiedzieć, jak licznym. W moich dawnych lekturach występował często urzędnik III Rzeszy, zwany mordercą zza biurka. Ile jego kancelaryjna działalność unicestwiła żydowskich Istnień, nikt nigdy dokładnie nie policzył. Został zgładzony po procesie w szklanej klatce. Inni kanceliści odpowiedzialni za podobną papierkową robotę na eksperymentalnej polskiej grupie etnicznej, często uniknęli stryczka. I oto w tymże roku i dwóch poprzednich, mieliśmy do czynienia z recydywą zbrodni. Otóż w niedzielę zrobiony osobnik, syntezator albo robot zesłany na naszą planetę, podobnie przekładał papierki, przybijał pieczątki, składał podpisy i wydawał komunikaty do sterroryzowanego strachem ogłupiałego ludu. W wyniku tej zaprogramowanej akcji wymordowano ponad 200 tysięcy tubylców. I ten zbrodniczy biurokrata ma czelność chcieć zostać posłem, ażeby nadal w przyspieszonym tempie pakować Polaków w czarne plastikowe worki, jak Agnieszkę Fatygę. Na straży jego zbrodniczej działalności stał komendant policji, ksywa "Belfegor" lub "Granatnik", którego zasługi nie będą zapomniane. Ma on też tę przypadłość, że lubi spożywać produkty trawienne swoich politycznych mentorów.. Na szczęście przesiedliło się do Rzeczypospolitej kilka milionów ukraińskiej nacji, która bynajmniej nie jest narodem, ale z dnia na dzień zlikwidowała nam po przyjaźni covidiański interes, co także nie powinno być zapomniane, bo w zamian otrzymaliśmy dużo straszniejsze choroby. A tą najbardziej zakaźną jest pospolite zgłupienie, dotykające w równym stopniu naszych "braci" ukraińskich, jak i tubylczych polińskich wyznawców modlących się wokół drewnianej szubienicy. Tak więc rok 2023 zdaje się zapowiadać wyjątkowo szczęśliwie, albowiem wszelkie znaki na Niebie i Ziemi wskazują wzmożoną recydywę, znaną dotąd z nieśmiałych zaledwie prób.
środa, 28 grudnia 2022
sobota, 24 grudnia 2022
STAŻEWSKI Henryk
Wciąż się sposobię do napisania laurki o Henryku Stażewskim i wciąż jakaś ciemna chmura zaciemnia mi literki. Ażeby więc przełamać ten impas postanowiłem skorzystać z chwilowej słabości i opowiedzieć dyrdymałkę, która mi się u Stażewskiego zdarzyła. Otóż pewnego razu wziąłem się na odwagę i postanowiłem zanieść Stażewskiemu mój niewielki obrazek. Miałem przy tym świadomość, że Stażewski - ze zrozumiałych dla znawców względów - skopie mój obrazek i unicestwi. Tymczasem Stażewski zasiadł wygodnie w fotelu, wziął czekoladkę i zapadł w długie milczenie. Ja pokornie czekałem na werdykt. W końcu rzekł tylko trzy słowa: "To dobry obraz". - No, nie powiem, żeby piorun we mnie uderzył, albowiem sam dobrze wiem, który mój obraz jest lepszy lub gorszy. Tak więc jest to jeszcze jeden dowód, że malarstwo słów nie potrzebuje. Jak ktoś chce i potrafi niech się w słów tumult zanurzy. Tam są też obrazy, których nie sposób odczytać na odwyrtkę.
ŁAJDACTWO
Dzisiaj jest Wigilia, a więc także w tradycji chrześcijańskiej dzień wybaczania. Jednakże nie wszystkie czyny można i należy wybaczać. Jeśli my, jeszcze żyjący, spotulnieliśmy aż tak bardzo, że domagamy się przeprosin za zbrodnie, których wybaczyć się nie powinno, bo tym bezmyślnym aktem powtórnie uśmiercamy naszych Dziadków i Babcie zarżniętych przez ukraińską czerń. Dzisiaj ukraińsko-chazarska V kolumna w Rzeczypospolitej przejęła newralgiczne ośrodki decyzyjne. Policja, Wojsko, Finanse, Służba Medyczna - to tylko część wypowiedzianej Polsce wojny. Jest więc Rzplita w kleszczach. Z jednej strony ukraińsko-chazarski motłoch, w środku motłoch "narodopodobny" pilnowany przez Hamburgerów w swoich pancernych maszynach. Jakże więc marnym w tym kontekście jest przypomnienie dwóch ukraińskich patriotów zakamuflowanych w "polskiej" dyplomacji. Oto "słudzy narodu ukraińskiego" : sługa Łukasz Jasina i lokaj Witold Jurasz. Ten ostatni wsławił się akceptacją terroryzmu ukraińskiego. Albowiem " Ukraińcy mieli prawo zamordować Darię Duginę" tylko za to, że jest córką rosyjskiego politologa Aleksandra Dugina. Tak więc łajdactwo w Rzeczypospolitej uzyskało status moralnego dyplomatycznego wyniesienia na wyżyny. V kolumna na ziemiach Rzplitej, a więc dywersanci i sabotażyści - to jasiny i jurasze! Przy moim wigilijnym stole nie ma dla nich miejsca! A Ty, Tubylcze, puknij się wreszcie w swój bezmyślny pusty czerep! Aczkolwiek słabą mam nadzieję.
sobota, 10 grudnia 2022
KICIA KOCIA
Halina Oberlander z d. Pfeffer.
Odeszła wczoraj o godzinie piątej po południu w 93 wiośnie życia.
Dzisiaj, gdy ten list do Ciebie piszę
Nadeszły jesienne chłody, życie skurczyło się
Do ciemnej kropki nad literką z
— Wątroba boleje
Żydzi lamentują
Miłosz stuka palcem w ścianę
Wyspiański milczy
Grochowiak uzupełnia zawartość walizeczki
Iwaszkiewicz wysypuje z kieszeni naftalinę
Małgorzata Hillar wyciera gumką swój wiersz
Nad Utratą
Zbigniew Bieńkowski biegnie do niej
Z siatką na motyle
Krzysztof Mętrak czeka przy Grubej Kaśce
Na Zwiastowanie i Miłosierdzie
Stażewski wkłada do ust czekoladkę
I zawija się szczelniej w niebieski szlafrok
Edzio Krasiński wyciąga nitkę z tego szlafroka
I przykleja ją na murach Paryża
Na odpowiedniej wysokości
Janusz Bogucki wpada raptem do Bronnej Góry
Z zawiniątkiem pod pachą
Z Haliną Piprek jedziemy nad Wisłę
I do Maciejowic
Igor Newerly buduje stół na nasze spotkanie
W Zgonie
Janek Dziędziora przysiada na kamieniu
I po długim milczeniu
Na kolację (będzie wódeczka i kartofle)
Antoni Trocki zaprzęga kobyłkę do sań
Choć to jeszcze nie pora
Jan Szymański wyciąga z ukrycia latawiec
Z purpurowym ogonem
Felek Jakubowski zjada kaszkę
Jak Ostatni Sakrament...
Na firmamencie
Himilsbach z Maklakiewiczem
Opleceni falującymi wstęgami
Unoszą się bezwiednie.
Tadzio zakłada skobel w drewutni
I mówi do mnie w pochyleniu:
Tędy wyszedł Bóg Ojciec.
12 października 2004
wtorek, 29 listopada 2022
GIEDROJC Jerzy
Tak, tak, także i ja pozostawałem niegdyś pod jego oczarowaniem. Podczas pobytu w Paryżu w dawnych latach pierwsze kroki skierowałem do "KULTURY", której Giedrojc był akuszerem, acz nie do końca, bo Gustaw Herling-Grudziński - z którym w końcu się poróżnił - też miał w tym udział. Wprawdzie zawsze mnie zastanawiał ten brak znaku nad literką C, ale ostatecznie mam się za człowieka wyrozumiałego dla ludzkich śmiesznostek. Giedrojc całą swoją patriotyczną elokwencję lokował na Ukrainie, która miała być dla Rzeczpospolitej swoistym odgromnikiem rosyjskiego imperialnego parcia, bo taki schemat wielu wbiło sobie do łbów. Jest to typowy błąd oderwanych od rzeczywistości redaktorów i pożal boże polityków. Giedrojc zapomniał, lub też nie chciał pamiętać, z jak straszliwym niebezpieczeństwem może spotkać się Rzeczpospolita, gdyby powstała silna Ukraina (sic). W następstwie takiej opcji sobie tokował i bez redaktorskiego umiaru zajmował pozycję w okopach, których utrzymać nie był zdolny, ale tak nadmuchany kurczowo się trzymał swojej obłędnej koncepcji politycznej. Wykonywał tym samym dyrektywy CIA, która Ukrainę traktowała jako bazę do walki ze Związkiem Radzieckim, a dzisiaj z Rosją.
KAŹŃ
Ukraińsko-natowska armia, która naturalnie ma wypisane na swych kwadratowych czołach hasła moralnej swej wyższości nad ciągle pozostającą w odwrocie armią Federacji Rosyjskiej - dokonała właśnie egzekucji 11 (jedenastu) rosyjskich żołnierzy wziętych do niewoli. Dokonano tego w sprawdzony w Katyniu sposób, strzelając im w tył głowy. Nie jest to pierwszy przypadek zbrodni wojennej dokonanej przez ukro-nazistów skoligaconych z jewropejską demokraturą. Zarzynano rosyjskich jeńców sztyletem pod okiem kamery, krzyżowano Rosjan i pod ich krzyżem rozpalano ogień, strzelano im w kolana, a w Odessie w 2014 roku spalono żywcem 52 Rosjan, bo się domagali referendum. Taka jest herojam sława! Albowiem oni już dawno przeszli intensywne szkolenie na Wołyniu i do dzisiaj się tamtym ludobójstwem szczycą. Opisane przez Sienkiewicza wbijanie na pal od Ukrów się wywodzi, czyli od czerni. I można by długo dywagować, skąd Upadlina wzięła swoje zbrodnicze atrybuty, a Ukraińcy szczególne zamiłowanie do okrucieństwa. Upadlina jako państwo - to jest pomyłka Historii. Czym prędzej zniknie z mapy, tym lepiej dla rodzaju ludzkiego. A i to jeszcze mam na uwadze, że Ukraińcy nie stanowią z Rosjanami jednego narodu. Może są wśród nich wyjątki, ale dali się omotać krwiożerczym pająkom. Nawet Gogol miał w poważaniu ukraiński dialekt i pisał po rosyjsku, więc należy do rosyjskiej kultury tak jak Tuwim do polskiej. (Ukraińcy mają zaś dopisany do swojej tożsamości inny wielkopomny fakt, albowiem to oni wykopali dół, w którym dzisiaj sobie pluska Morze Czarne!). Aliści w tym właśnie dialekcie albo narzeczu wypowiada się małżonka prezydęckiego klauna. Otóż, wedle jej widzimisie, ukraiński naród jest za tym, aby jeszcze przez dwa albo i trzy lata pozostawać w ciemnościach i zimnie, bowiem na końcu tych fantasmagorii ukarze się jutrzenka ukraińskiej wolności. Nie powiedziała przy tym, gdzie ona sama i jej rodzina będą w tym czasie przebywać. A przecież państwo ukraińskie, ten sztuczny twór, miało 30 lat do własnej dyspozycji. I samo siebie przez ten czas zniszczyło! Tedy Ciemność - co widać na fotografiach ze sputników - tylko Ciemność jest im przeznaczona.
czwartek, 17 listopada 2022
PROWOKACJA
Do wywołania wojny najbardziej jest zdatna prowokacja. Niby wszyscy wiedzą, że jest to teatrum dla gawiedzi, ale bożyszcza wojny taki właśnie obrali środek otumanienia mas. Wysilają się tedy i napinają odpowiednie służby, coby efekt odpowiedni wywołać, ażeby wzajemne mordowanie się miało głębokie uzasadnienie. Pelikany zwykle łykają tak śmierdzącą strawę i obarczają winą za swoje dolegliwości żołądkowe i umysłowe bogu ducha winnych kucharzy, którzy te wydaliny umieścili w jadłospisie na wyraźny rozkaz swoich właścicieli. I tak tę bajkę można dalej nanizać na sznurek, którym zostaną zawiązane wszelkie nieprawomyślne gęby. Szkopuł jednakże tkwi w tym, że zwykle brakuje kucharzom prostackiej inteligencji, ażeby swój zamiar rzeczowo i z dużą dozą prawdopodobieństwa wykonać. I sypie się tynk z ich budowli, spadają własne rakiety za granicą ościennego państwa, które robi bokami w wojennej hucpie rzekomo broniącej cywilizowanej Europy przed ruską onucą. Onuca wprawdzie ma wypisane w Historii własne bukwy i iskustwa, własną literaturę i dorobek duchowy, własną muzykę słowiańskiej duszy - ale to wszystko ma ulec Zagładzie, bo tak chce ktoś i żąda. Dlatego ta żałosna ukraińska prowokacja na granicy w ataku na polski traktor może mieć ciąg dalszy. (Moją jednak pierwszą myślą była ta, że wydarzenie to sprokurowały służby warszawskiego kondominium, które robi bokami w szlachetnej intencji wepchnięcia Polski do wojny z Rosją.) Ukry niebawem mogą zaatakować Kraków lub Warszawę i też powiedzą, że atak wykonały Ruskie, bo bardzo im zależy przynajmniej na stworzeniu drugiego frontu walki z Rosją. Znając spolegliwość rządzącego w Warszawie pisowskiego reżymu - nie mam złudzeń, że ktokolwiek chce nas bronić przed nami samymi. Zgłupieliśmy tak bardzo, że wszelka pomoc wydaje się zbyteczna.
niedziela, 13 listopada 2022
URBAN Jerzy (druga edycja)
Umarł wreszcie - jak niektórzy oczekiwali z wielką niecierpliwością - redaktor, felietonista i krwiopijca pasożytujący na zdrowej duszy narodu polskiego. Umarł Urban. Rozpłakały się rzewnymi łzami rzeki, strumienie, jeziora i błotniste potoki. Zaszumiały lasy nad Urbana grobowym wcieleniem. Robale szykowały się do uczty, a tu prochy Urbana tylko miały do dyspozycji w urnie. Jaka to strata! Pozostały jednak na tym padole inne robale, którym kuda do Jego swarliwej inteligencji, ale zawsze mają dla zasłony majtki w kolorze biało-czerwonym. Urban żartował i się pienił, i nigdy nie było wiadomo, w jakiej konwencji akurat zdecydował się wystąpić. Będzie więc brakować Urbana także w tym wymiarze, bo Urban, Żyd uszaty, pięknie posługiwał się mową polską pisaną i opowiedzianą, której to umiejętności zwyczajowo już brakuje patryjotycznym głupkom, którzy jednak przyjęli zlecenie na wykonanie krematoryjnej obsługi znikającego narodu polsko-podobnego, bo pieniądze za taką usługę zwyczajowo już nie śmierdzą.
Panie Jerzy. Proszę nie myśleć, że słowa powyżej napisane świadczą, iż Pana lubiłem. Jest wręcz odwrotnie: wkurwiał mnie Pan i zarazem podziwiałem Pańską błyskotliwą inteligencję. której używanie na terenie wiślanego kraju mija się z celem, albowiem tłumoków u nas zrobił się dostatek. Także i ja, pisząc te dyrdymały, mam poczucie klęski. Pisać można, ale P.T rozumnych Czytelników wybiła zaraza. Tak więc, Panie Jerzy, spoczywamy sobie oto dostojnie w grobie. I jeszcze tylko ta nadzieja została, że ktoś nam doniesie do grobu bezinteresownie pokaźną flaszkę. I na to tylko możemy liczyć.
SĄD Wojenny
piątek, 4 listopada 2022
czwartek, 27 października 2022
OSADCZY Włodzimierz (OSADCZIJ Wołodomyr)
piątek, 21 października 2022
POPIEŁUSZKO Jerzy
Już nawet nie pamiętam nazwy tej miejscowości (chyba Ruciane-Nida), gdzie przed ponad dwudziestu laty - z okazji wystawy w kościele zorganizowanej przez ówczesnego proboszcza, a poświęconej księdzu Jerzemu - siedziałem na plebanii przy wystawnym obiedzie obok brata Jerzego Popiełuszki. Przede mną, w obramowaniu świętego obrazka, spoczywała na zwyczajnym krześle Matka Boska Popiełuszko. Przy powitaniu powiedziałem: Wszyscy jesteśmy Pani synami. Tak było. Dzisiaj, po tak wielu latach, jawi mi się Popiełuszko w przyćmionym świetle. Jego szlachetne intencje miały krótki oddech, bo religijny amok wyjaławia mózgowe komórki. W tym więc znaczeniu był Popiełuszko autorem własnego unicestwienia. Trzeba jednak być zupełnym kretynem, by za zleceniodawców tego morderstwa uznawać Jaruzelskiego i Kiszczaka. To był mord założycielski obecnej Polski. Ten Piotrowski i Spółka to nie byli mordercy Popiełuszki. W tej obecnej Polsce można zamordować 200 tysięcy Istnień, i nie ponosić żadnej odpowiedzialności. Jest więc Popiełuszko przypomnieniem, że łatwiej i bezkarnie można wymordować tysiące, ale pojedyńczy mord może mieć daleko bardziej brzemienne skutki, bo jego cel jest politycznie służebny.
poniedziałek, 17 października 2022
STUDIO Wschód
Wciąż mi to Studio przysyła swoje programy, chociaż dalibóg już dawno przestałem u nich szukać rzetelności. A to Ruscy zgwałcili lub wymordowali niewinną ludność, jeńców ukraińskich torturowali w wymyślny sposób, a to przedszkola i szpitale bombardowali, kradli lodówki i alkohol, a wszystko to po to, by nasycić swoją ruską lubieżność. Ruski to wedle Ukrów największe zło tego świata, a oni, niebożęta, aniołki tak krzywdzeni, że opisać się tego nie da, więc prokurują Rosjanom zarzuty z katalogu własnych zbrodni. Nie wypada więc im ich przypominać, bo taka jest obowiązująca wykładnia. Nie boli ich własne sumienie, dlatego na wszelki wypadek posługują się radziecką winą, którą Rosja już dawno wzięła na swoje barki. A w tej radzieckiej winie jest taka zagwozdka, że najbardziej prześladowanym narodem przez bolszewików byli Rosjanie. Trudno to pojąć skamieniałym posągom, które na nasz kraj Zagładę zaordynowali.
poniedziałek, 10 października 2022
POGROM rozumu
Cywilny generałek Skrzypczak, którego zdolności intelektualne wprawiają mnie zawsze w głęboką zapaść mojego wrażego umysłu, nie pierwszy raz tryumfalnie obwieścił pogrom rosyjskiej armii. Tak się facio napędza wieściami serwowanymi bez ładu i składu w medialnym wariatkowie, że puszczają mu zwieracze i prostata produkuje mu nadmierną ilość moczu, którym obsikuje kolejne medialne gadżety. Wielokrotnie też obwieszczał o wyczerpaniu rosyjskiej armii i braku amunicji. Więc huzia na Józia, bo rosyjski trup zdawał się już trupem prawdziwym. Pozostało tylko trupa obedrzeć z kaleson, butów i skarpetek. A tu trup jest żyjący i wysłał właśnie około dwustu rakiet do Lwowa i Odessy, po Kijów i Charków. I teraz Zeleński jest w konfuzji, bo dotąd tylko armia ukraińska miała monopol na atakowanie rosyjskiej miejskiej infrastruktury, jak to można było zobaczyć w Mariupolu i Doniecku. Putin tedy za te wszystkie krzywdy wreszcie się odwinął. Pozostaje kwestią czasu, kiedy gracze biorący udział w ukraińskim pokerze zadecydują o krainie U bez stratega Skrzypczaka, psychola Zychowicza, macenasa Bartosiaka, klauna Zeleńskiego i krainy U. Inaczej czeka nas Armagedon.
poniedziałek, 3 października 2022
SIEWIERNYJ Patok
Oto ziściła się przepowiednia prezia Bideta, że Juesej dokonają - jeśli zajdzie taka potrzeba - zniszczenia gazowej rury z Rosji do Niemiec. Skrzętnie ta przepowiednia wprawdzie jest ukrywana, ale dla jej uwiarygodnienia złożył swój podpis polacki były minister wżeniony w Łoszington Post, która jest najbardziej na świecie niezależnym medium. Metan więc poszedł do atmosfery, himarsy sobie tu i ówdzie pociski wysyłają sławiąc waleczność ukraińsko-natowskiej armii, a Rosja mimo to trwa i bynajmniej nie zamierza ogłaszać upadłości, chociaż według wszechogarniającej medialnej ściemy nastąpi to niebawem. Frapująca jest jednak ta rosyjska mania samobójcza, bo nie dość, że Rosjanie atakują własne pozycje, to jeszcze sami popsuli gazową rurę, przy pomocy której chcieli nikczemnie uzależnić zachodnich biurokratów i ich niewolnicze plemiona. Medialna czkawka ma więc wyraźne cechy niedotlenienia mózgów. Dzięki tej właściwości potok bredni płynie sobie bez zastrzeżeń, obrażając przy tym nawet elementarną inteligencję.




