sobota, 24 października 2015

SMOKI

Smoki, z natury rzeczy, zajmują w naszych wyobrażeniach dość poczesne miejsce, albowiem ze Smokami pod poduszką umieliśmy zasypiać w naszym dzieciństwie. (Z czasem przydane zostały Smokom nikczemne właściwości, które niekoniecznie oddają ich smoczą naturę).
Otóż, mając łapy umazane gliną, w szale twórczym jakże ułomnym, chociaż nie zamierzałem nigdy odbierać uznanemu Stwórcy jego plenipotencji, owóż, dla dania świadectwa moim profetycznym zdolnościom na kilka godzin przed udaniem się do urn, w których czeka nas życie wieczne – otóż słyszę z oddali złowieszczy pomruk.
A to dlatego, że Smokom zwykle odrastają ich ucięte wprzódy głowy. 

wtorek, 20 października 2015

KOWALSKI Marian

Metamorfoza przedwojenna w wielu wymiarach – tedy tkwiący po bicepsy i uszy w piłsudczykowskich i katolickich skłamaniach. Spiker pastora. Demaskator ruskich agentów we własnych szeregach. Wiecowy mięśniak tubylczej myśli politycznej, cytuję : "Baz amerykańskich się nie boję. Cztery tysiące Amerykanów nie weźmie Polaków pod buta, na pewno! Natomiast, jak nie będzie tych Amerykanów, to ja nie wierzę w papierowe deklaracje o Unii Europejskiej pana Putina".
Owóż ten cytat dobitnie wedle mnie świadczy, że pan Kowalski postradał  – w nadmiernym dbaniu o sylwetkę – możliwość umysłowego rozwoju.
A żona, nie powiem, warta grzechu!