czwartek, 24 lutego 2022

RUSKI



 Niedługo nawet pierogi ruskie będą zakazane, bo "śmierdzą rosyjską onucą".Całe zło świata w Rosji się akuratnie ukryło. Prawdą jest więc, że karykaturalna rusofobia przerodziła się w otwartą nienawiść do wszystkiego, co rosyjskie. Przewodzą tej nikczemnej krucjacie specyficznie wyedukowani usłużni publicyści i marionetki rządowe. Przyjdzie jednak czas na rozliczenie i win zważenie.

OKUPANCI

 POSTANOWIENIE  (MONITOR POLSKI poz.274)

PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

z dnia 22 lutego 2022 r.

w sprawie wydania zgody na pobyt komponentu Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych Ameryki, komponentu Sił Zbrojnych Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej oraz komponentu Sił Zbrojnych Kanady na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej

Tekst pierwotny

Na podstawie art. 3a ust. 1 ustawy z dnia 23 września 1999 r. o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium (Dz. U. z 2018 r. poz. 2110), na wniosek Ministra Obrony Narodowej, skierowany po uzyskaniu zgody Prezesa Rady Ministrów, postanawiam, co następuje:

§ 1.

Wyrażam zgodę na pobyt na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, w terminie od dnia 23 lutego 2022 r. do dnia 31 maja 2022 r., następujących komponentów wojsk obcych:

1) Stanów Zjednoczonych Ameryki, o liczebności do 6500 żołnierzy i personelu cywilnego wraz z etatowym uzbrojeniem, wyposażeniem i środkami bojowymi,

2) Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej, o liczebności do 700 żołnierzy i personelu cywilnego wraz z etatowym uzbrojeniem, wyposażeniem i środkami bojowymi,

3) Kanady, o liczebności do 350 żołnierzy i personelu cywilnego wraz z etatowym uzbrojeniem, wyposażeniem i środkami bojowymi

- w celu wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej przez stronę wysyłającą w operacji wojskowej prowadzonej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w czasie pokoju.

§ 2.

1. Komponentom wojsk obcych, o których mowa w § 1, w czasie ich pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w celu wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, będą przysługiwać następujące uprawnienia:

1) w przypadkach, o których mowa w art. 11 pkt 2-5 ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej (Dz. U. z 2019 r. poz. 2418 oraz z 2021 r. poz. 2447), żołnierze komponentów wojsk obcych będą mogli użyć środków przymusu bezpośredniego, o których mowa w art. 12 ust. 1 pkt 1-2, pkt 12 lit. a, pkt 13 i pkt 18-20 tej ustawy, lub wykorzystać te środki;

2) w przypadkach, o których mowa w art. 45 pkt 1 lit. a-c oraz w art. 47 ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, żołnierze komponentów wojsk obcych będą mogli użyć broni palnej lub ją wykorzystać.

2. Użycie i wykorzystanie środków przymusu bezpośredniego i broni palnej, o których mowa w ust. 1, oraz dokumentowanie tego użycia i wykorzystania odbywa się na zasadach określonych w ustawie z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej.

§ 3.

Postanowienie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej: A. Duda

Prezes Rady Ministrów: M. Morawiecki

piątek, 11 lutego 2022

KANADA pachnąca żywicą

 Kanada, ten obiekt marzeń wielu z nas. Kanada powalona na kolana i zakneblowana powstała oto i maski tyranii opadły. A zdawało się, że już znikąd nie nadejdzie odsiecz. I oto głos kanadyjski wydobył się z ich serc, zaśpiewały Wielkie Jeziora. A my czekamy sparaliżowani strachem, bo zawsze jest lepiej spożyć odpadki z festynu, niźli szablą rąbać. Bo nie wystarczy na koniu kawaleryjskim się przejechać. Bitwa - to nie inscenizacja. Giną konie i szwoleżerowie. Okupant także z naszej krwi i kości tutaj  powstał i tu się usadowił. To jesteśmy my - wewnętrzni okupanci. Tu oddychamy naszą karykaturalną wolnością.

                                                                                




czwartek, 30 grudnia 2021

WIGRY - pocztówka

 

Ta pocztówka przetrwała w jednym z nadwigierskich gospodarstw. To ślad po niemieckim żołnierzu. Było ich tu w 1943/44 roku wielu. Kopali okopy i ziemianki na okolicznych wzgórzach. Do gospodyń w pobliskiej wsi zanosili do prania bieliznę i mundury. Zawsze uprzejmi i wypłacalni. Tak ich tu wspominano. Także i ten przekaz jest dowodem, że nie ma jednej wersji Historii. A jeszcze, żeby ostatecznie pognębić naszą sztandarową polskość, mam takie relacje, jak niemieccy leśnicy dbali o Puszczę. Dzisiaj rezyduje w niej polacki figurant, dla którego mityczny starodrzew nie przedstawia żadnej wartości. A to Polska właśnie!

środa, 17 listopada 2021

LUDOBÓJSTWO

 Termin obrastający wciąż nowymi znaczeniami i wzniosłą praktyką. Wszystko naturalnie dla dobra ludzkości, która nie umie sobie samodzielnie poradzić z własnym Istnieniem. Dlatego dobrym jest pomysłem depopulacyjna hekatomba, przy twórczym udziale uradowanych z własnej głupoty pacjentów  -  siewców śmierci. Mają oni do dyspozycji "pochodne grafenu, czyli hydrożelu grafenowego na bazie poliwinylu i inne składniki toksyczne. Substancje te powodują obustronne zapalenie płuc, są silnie onkogenne i mutagenne, powodują śmierć komórek i doprowadzają do edycji genów". Przełóż więc sobie Idioto te dane na normalny język: twój udział w Zagładzie jest potwierdzonym dowodem twojej wiary i dumy! Już stary Marks powiadał, że największym złem w przyrodzie jest zwyczajny głupiec.

środa, 10 listopada 2021

ANIA

                                               

Anna ucałowała mnie raz jeden. Było to na zapleczu Studia im. Agnieszki Osieckiej w Warszawie. Stanąłem przed Anną i powiedziałem: Pani Aniu, to ja!. W ręku miałem dwie dla Anny róże... Była jesień roku 1997. Myśliwiecką spowijały nocne ponure mgły.

PIWNICA POD BARANAMI

Byłem w Piwnicy dwa razy. Raz przed i raz po. Ścisk był niemożebny i ja, intruz poniekąd, stałem na scenie przyciśnięty do pianina, na którym grał Marek Grechuta. Zaczarowany był koń i dorożka Gałczyńskiego i zaczarowany był Piotr Skrzynecki - tak piękny polski Żyd. Nie wiedziałem jeszcze o istnieniu Anny Szałapak. Na ulicy Mazowieckiej - gdzie Anna wówczas mieszkała - kwitły magnolie.

 

HYMN


 

czwartek, 4 listopada 2021

KONWICKI Tadeusz

 To jest Gość, z którym nie umiem się uporać. Powieści od lat nie czytam, ale coś Konwickiego nie pozwala mi odstawić na piwniczną półkę. Więc się mocuję, wynajduję Konwickiemu różne usprawiedliwienia, i to mam na względzie, że Konwicki, gdyby chciał, olał by mnie ciepłym moczem. Wprawdzie otarłem się lekko o jego żonę Danutę, graficzkę, ale to zbyt małe jest Wniebowstąpienie dla realizacji pisarczykowych domniemań. Tedy Konwicki osamotniony na swoim tapczanie w pustym mieszkaniu - jest przedmiotem mojego wścibstwa. Literatura to jednak jest panna lekkich obyczajów. Spragnieni jej słodyczy pisarze i pisarczykowie spijają z jej ust zatrute ambrozje. Takim produktem szczycą się później gminne do niedawna biblioteki, które uśmiercił pomór. Tak więc grobowa czeluść to najlepsze jest miejsce do spotkań z czytelnikami.

środa, 3 listopada 2021

FILIPSKI Ryszard

(Druga edycja)

Napisałem niegdyś panegiryczną laurkę poświęconą Filipskiemu - szczególnie jako odtwórcy roli majora Hubala w filmie Bohdana Poręby. W swojej naiwnej głupocie zechciałem o tym fakcie zawiadomić mojego romantycznego bohatera na jawie. Skorzystałem więc z internetowego adresu pani Lusi (?) Ogińskiej, bo sam Filipski nie był osiągalny dla mojej ekspresji. W odwecie dostałem taki zestaw niedorzecznych poglądów pani Ogińskiej na temat mojego tekstu, że z trudem niemałym starałem się zachować spokój i jasność myśli. Nie został mój trud doceniony i ta literatka doceniana szczególnie w kruchcie, zeszła w chwale z mojego punktu widzenia. Dlatego nie dziwią mnie pośmiertne figury gimnastyczne pani Ogińskiej na trumnie Filipskiego. Ostatecznie Filipski, zamiast dożywać swoich dni w godziwym nastroju, nałożył sobie na głowę katolicką hydrę.


poniedziałek, 25 października 2021

PREISNER Zbigniew

Twórca muzyki, o której Maestro Krzysztof Penderecki tyle miał do powiedzenia: "Nie wypowiadam się na tematy pozamuzyczne"!

Muzyki Krzysztofa Pendereckiego nie słucham, poza Polskim Requiem. Muzyka Zbigniewa Preisnera wypełnia mi serce. ..

Te nutki poczernione, półnutki, ćwierćnutki i pauzy, legata i fortissima, cały ten zestaw po to jest, byśmy Ciszy Odwiecznej słuchać umieli. A w niej trzmiele brzęczą, ptasiowe trele zawodzą, strumyki szemrzą, struny drgają, młoteczki fortepianowe się wahają... Czyż trzeba pisać więcej?

poniedziałek, 30 sierpnia 2021

SZULKIN Piotr






Spotkałem się z Piotrem Szulkinem raz jeden na planie filmowym. .Było to w Warszawie, u zbiegu Świętokrzyskiej i Trębackiej. Nie miałem świadomości, że obcuję z geniuszem!





wtorek, 3 sierpnia 2021

AUTOBUS 910

 https://culture.pl/pl/galeria/bronislaw-wojciech-linke-autobus-detale

Bronisław Wojciech Linke - "Autobus" (Muzeum Narodowe)

Katowicki miejski autobus, którego kierowca z pełną premedytacją zmasakrował 19-letnią dziewczynę. Linke namalował ten autobus w poprzedniej epoce. Autobus z Katowic był pusty. Ale przekaz z obrazu jest jednoznaczny i jak najbardziej na czasie: tym autobusem jedziemy!

sobota, 17 lipca 2021

KONOWAŁ

Niegdysiejszy eskulap miał w swoim obowiązku troskę o chorych, obecny przeistoczył się w konowała łaknącego głównie pieniędzy. Upadek tej profesji możemy obserwować na każdym kroku. Plandemiczna zaś mamona odebrała im elementarne poczucie przyzwoitości. Dlatego żałosnym głupcem jest ten, który zwraca się do konowała o lekarską pomoc. Cyrulik zatem  powraca do łask: każdy fryzjer będzie mógł sobie wybrać kilka specjalizacji. Na Podlasiu przetrwały jeszcze szeptuchy...

wtorek, 29 czerwca 2021

GARBUS

 Trudno rzec bez owijania w bawełnę, skąd u mnie się wzięło zamiłowanie do Garbusa. Prawdopodobnie już konik Garbusek był dziecięcą inicjacją. Później znaczącą uwagą była moja naonczas dość skrupulatna wiedza lotnicza, albowiem silnik Garbusa (tzw. bokser) po niewielkiej przeróbce mógł być sercem samolotu. Jednym z wielu wzorców był indonezyjski samolot Kunang, na którego artystycznej kopii chciałem szlakiem Bolesława Orlińskiego dolecieć do Japonii przez Syberię naturalnie, która już w moich dwunastu wiosnach jakoś szczególnie mnie korciła. Łacno zgadnąć, co z moich projektów zostało zrealizowane, aczkolwiek siłę wyobraźni trudno mierzyć chłopięcą determinacją.

Tak czy siak: skrzydła, kadłub, lotki, stateczniki, śmigło i podwozie byłem w stanie zbudować; na stole spoczywały zdobyczne podstawowe przyrządy lotnicze, ale silnik Garbusa był poza moim ówczesnym zasięgiem.  Dopadła mnie tedy zgryzota, że nigdy mój samolot nie wzbije się ponad chmury. Kiedy więc po latach zapragnąłem się zmotoryzować, nie było innego niźli Garbus kandydata. I tak stałem się właścicielem Garbusa 1200, którego dotychczasowy właściciel tak mnie niedorzecznie urzekł - bowiem zbierał stare książki - że już mało uwagi poświęciłem mojemu nabytkowi kupowanemu za dość znaczne pieniądze. Dotkliwym efektem mojej miłości do inkunabułów była trwająca trzy miesiące praca w garażu mokotowskiej okazałej willi, bym mógł z niego wyjechać o własnych siłach. Albowiem było dość stromo pod górkę, a hamulców nie było, co przy silniku bez koniecznego ciśnienia oleju nie zachęcało do samobójczych kaskaderskich wyczynów. (Dalsze zdarzenia będą dotkliwym potwierdzeniem, że Garbusem można jednak latać.)




 


niedziela, 13 czerwca 2021

FINLANDIA

                                                                              

  




poniedziałek, 17 maja 2021

KORBEL Janusz

 Kiedyś  napisałem list do Janusza Korbela, który był inicjatorem założenia  i pierwszym redaktorem   pisma "Dzikie Życie". Tytuł ten zaraz wydał mi się na tyle frapujący, że napisałem do niego list przejmujący w moim wyobrażeniu. Szybko otrzymałem odpowiedź. (Publikuję tylko część listu, bo na pominięte tu słowa powinienem uzyskać - wedle mnie - zgodę Janusza Korbela na publikację. A on przebywa od kilku lat w bardziej przyjaznej Naturze sferze i wątpliwe jest, by zechciał się wdawać z pluskwiakami w dyskursy).


Tak więc twórca Pracowni na rzecz Wszystkich Istot osierocił Wszystkie Zwierzaki leśne, drzewa mocarne, podmokłe lasanki, krajobrazy prastare, trakty polne, jeziora, etc.

Kiedy po latach zadzwoniłem do Dzikiego Życia, następca Janusza Korbela miał tylko jeden dylemat, cyt.:" Skoro pan do mnie dzwoni, to pewnie chce coś dla siebie załatwić". Przyznaję że mnie zatkało.

Mimo wszystko Duch Janusza Korbela jest obecny, chociaż w obecnym "Dzikim Życiu" zepchnięty w niepamięć. To są te same pluskwiaki, które miały skłonność do wypowiadania się "bezinteresownie" i na mój temat, a czasem nawet pełniły wdzięczną rolę zesłanych przez ducha św. autorytetów, którzy jednak nigdy tyłka na mróz nie wystawili.

sobota, 10 kwietnia 2021

GUT Włodzimierz

 Daleki jestem od podśmiechujków z nazwiska, ale ten koryfeusz zadekretowanej nauki w polskim Bantustanie sam się doprasza, by z niego kpić. Dlatego lepszym nazwiskiem dla tego proffessora byłby na ten przykład Gutbrot albo Gutowski, bo korzenie byłyby bardziej jednoznaczne. A tak skazani jesteśmy na domysły. Nie będę się tutaj znęcał nad dorobkiem naukowym Guta, aliści korci mnie ta lingwistyczna łatwizna. Ograniczę się tedy z prawdziwym bólem do jednej z ostatnich wypowiedzi tego przedstawiciela  dyrygentów covidiańskiej orkiestry na temat kolejnej fali zakażeń, cyt.: "Nie ma objawów, ale są dolegliwości".

Tubylcze, pochyl się nad dziełami proffessora Guta i daj sobie w żyłę zalecaną miksturą. I powtarzaj bez końca się kołysząc: gut, gut, jawohl, gut...


KLUSKA Roman

 

Ja naturalnie z przykrością odbieram puentę tego wywiadu, ale pan Roman Kluska zdaje mi się na tyle  godnym uwagi przedstawicielem zanikającego polskiego plemienia, że i katolicka szajba znajduje u mnie dobrotliwą wyrozumiałość. Słuchajmy więc, bo pan Roman wykłada niektóre kwestie wprost łopatologicznie, co powinno skusić najbardziej zlasowane mózgi do ostrożnej przemiany.

niedziela, 4 kwietnia 2021

KLAWIATURA


z fortepianu Grotrian-Steinweg nr. 4876 - zbudowanego ok. roku 1886 w Braunschweigu. Firma była następcą Theodora Steinwega, syna Heinricha Engelharda Steinwega, który budował fortepiany od roku 1835, a w roku 1851 wyemigrował do U.S.A. i jako Henry E. Steinway kontynuował produkcję fortepianów. U mnie ten fortepian jest od blisko 30 lat i teraz nadszedł czas na jego remont. O symbolice rozłożonej klawiatury nie będę się wymądrzał. Każdy może sobie dopisać własną interpretację.

czwartek, 25 lutego 2021

MAŁOŚĆ

 Ta przywara zwykle z pospolitością jest skojarzona. A to słowo ma tak wiele odsłon, że samo jego przywołanie stawia takiego jak ja pisarczyka w rozpaczliwej sytuacji. Jednakże roztrząsając tę zagwozdkę w moim parszywym intelekcie, doznałem oto takiego olśnienia, że właśnie w pospolitości kryją się wielkie wyzwania dla pokątnej literatury. A to dlatego, że mamy tu wszelkie odcienie naszych wad, z których każda może otworzyć nowy rozdział literackich pasji, jakkolwiek by one nie wyglądały komicznie.

Mamy więc tu aż 218 synonimów, jak np.: banalność, brak polotu, nijakość, powierzchowność, trywialność, schematyzm, lichota, prostactwo, rutyna, skostniałość, miernota, nierzetelność, wtórność, tuzinkowość, marność. ITD.

Otóż pan Marcin Celiński, na którego pokątne internetowe chrumkania miałem nieostrożność zawędrować, jest nosicielem przynajmniej jednej z tych przywar. A pewność tę nabyłem podczas moich internetowych peregrynacji w poszukiwaniu utraconego bezpowrotnie czasu. Kiedy więc ten myśliciel ogłosił kilka uwag o generale Emilu Fieldorfie, z których najbardziej oryginalne było jego zdenerwowanie, że Fieldorf stawiany jest obok np. "Burego" (co faktycznie jest kwestią dyskusyjną), pomyślałem zupełnie bezinteresownie, że mój sprzed kilku lat felieton o atmosferze poprzedzającej egzekucję Generała może być uzupełnieniem oracji tego wybitnego bojowca o wolność myśli. Jakże się jednak pomyliłem. Po kilku godzinach Celiński, syn Andrzeja Celińskiego, czyli innego sfrustrowanego bojowca, wytarł z kretesem swoim wolnościowym buciorem link do owego felietonu p.t. "ZA KURTYNĄ ZBRODNI", i nabył w ten przystępny sposób lepiej ugruntowanego przeświadczenia o wyjątkowych walorach swego umysłu. I cóż miałem z takim faktem począć? Zaraz opadły mnie polskie zmory.

Zakładam tedy maskę błazna i publikuję poniżej link do własnego tekstu. Jak ktoś jest bardziej dociekliwy, to znajdzie jeszcze w rzeczonym temacie kilka oznak mózgowej atrofii.

http://dziupla-blotniaka.blogspot.com/2011/01/za-kurtyna-zbrodni.html


wtorek, 16 lutego 2021

STOŁEK egipski


 Czterdzieści wieków patrzy na nas! - Tadeusz Kotarbiński zaliczał Psy, Koty, Ptaki etc. do ludzkości. Nie wziął jednak pod uwagę, że w tej ludzkości prym wiodą ludzie nikczemni, którym nie godzi się nadawać zwierzęcej hierarchii w odczuwaniu i cierpieniu.