poniedziałek, 13 grudnia 2010

BŁACHNIO Henryk


Malarz palety wybornej, wnuk Błażeja z Kacprówka, dziejopisarz, piewca Kacprówka i okolic nad Wisłą, przedstawiciel ludu pędzącego po lasach paruchę. Archiwista komunistycznego bełkotu — posiada wszystkie roczniki Trybuny Ludu. 
Malujący od zawsze, gardzący innymi zajęciami z tytułu życiowych konieczności. Człowiek szczególnie mi bliski, bo żyjący na boku, na stronie, w Ustroniu — jak i ja.
Mój Przyjaciel i rówieśnik, chociaż starszy o trzydzieści lat. 
Kiedy słyszę głos Henryka, nieśmiertelność wydaje mi się w zasięgu ręki.
Mam o nim dużo do napisania.


Dopisane w 2015 roku:

Henryk jednak podobno umarł w dniu 1 maja 2013 roku. Na nic więc zdały się moje zaklęcia.
Umarł Henryk!
Przecież jeszcze możemy namalować choć jeden wspólny obrazek.
I w nim będziemy nieśmiertelni.